Wczorajsza pogoda była naprawdę w porządku, chociaż przypominała mi te pierwsze dni września, gdy powoli wracamy do szkoły, ale nie ma jeszcze nauki, a pogoda jest idealna pod względem ciepła, czyli nie za ciepło, nie za zimno.
Wczoraj nie zrobiłam żadnych zdjęć, oprócz tych porannych z robienia pancakesów. Powodem jest sprzątanie, które wciągnęło mnie wczoraj na cały dzień. Wysprzątałam mój pokój i łazienkę, a były to naprawdę generalne porządki.
Czy wy też lubicie sobie w waszym pokoju, domu, mieszkaniu wysprzątać na wakacje? Dla mnie jest to zakończenie jakiegoś okresu i o wiele lepiej mi jest zacząć wakacje 🤣
Rano zrobiłam sobie pancakesy jak już wcześniej Wam wspomniałam. Nie są jakieś idealne, ale dopiero uczę się gotować po swojemu, więc potrzeba mi jeszcze trochę wprawy. Przepis znaleziony na tiktoku :D
- 1 i 1/4 szklanki mąki
- 1/4 szklanki cukru lub cukru pudru
- 1 łyżeczka sody
- szczypta soli
- 1 i 1/4 szklanki maślanki
- 1/4 szklanki oleju roślinnego
- 1 jajko
Ja robię z połowy porcji i wychodzi około 10-15 🥞
Dodajemy wszystko i mieszamy, natłuszczamy patelkę i czekamy, aż się porządnie nagrzeje. Gdy już jest dość gorąca, wlewamy chochelką ciasto. Jeśli chcecie, możecie wrzucić do środka kawałek czekolady i zalać małą ilością ciasta. Gdy będą widoczne pęcherzyki na naleśnikach, należy je przewrócić.
Mi wyszły takie ⬆ Nie są najpiękniejsze, ale będę dążyć do tego, aby były pięknie okrąglutkie i równo przypieczone :D