Zasada nieagresji: „siła fizyczna może być użyta tylko w razie obrony swej własności lub własności nam powierzonej, nie do inicjowania agresji”.
„Problem z zasadą nieagresji, rozumianą jako słuszność użycia siły jedynie by bronić swej własności, polega na fakcie, iż własność nie może istnieć bez inicjacji przemocy. Jeśli wskażę jakiś kamień, powiem ‘jest mój’ i zacznę bić każdego kto spróbuje go sobie zabrać, wówczas inicjuję przemoc jak i czynię z kamienia swoja własność.”
Pojęcie własności jest efektem ludzkiego konsensusu. Konsensusu korzystnego dla statystycznej istoty ludzkiej. Konsensus ów zakłada, iż o własności możesz mówić, gdy A (przedmiot, miejsce, istota):
a) zostało Ci dobrowolnie przekazane przez właściciela A
b) było wynikiem wymiany z dotychczasowym właścicielem A
c) zacząłeś użytkować A, którego to A nikt wcześniej właścicielem jeszcze nie był.
Ludzie zazwyczaj rozumieją pojęcie własności podświadomie. Samo wskazanie A jest warunkiem niewystarczającym by stać się właścicielem A. Jeśli nie jest się właścicielem A, ani nie ma się zgody właściciela A na rozporządzanie A, łamie się zasadę nieagresji, próbując siłą uniemożliwić innym ludziom dostęp do A. To nie użycie siły – tak w celu inicjacji jak i obrony – czyni z A czyjąś własność.