
Witajcie, drodzy gracze, streamerzy oraz koneserzy wirtualnej rozrywki!
Jak pewnie wiecie, ostatni tydzień był dla tagów projektu Wielkiej Schizmy tygodniem "nieporozumień". Dlaczego? By móc wam to wyjaśnić, musiałem poświęcić kilka godzin na analizę, by dojść do źródła konfliktu, który w moich oczach jest naprawdę... śmieszny. Ale o tym już za chwilę.
Zanim jednak przedstawię całą sytuację, chciałbym nadmienić, że post nie ma na celu obrazić czy szykanować innych użytkowników platformy Steem. Jest to moja subiektywna analiza, która ma na celu wyjaśnić cały konflikt oraz cel powstania projektu Wielkiej Schizmy.
Wielka Schizma? Co to ma być, ja się pytam?
Co to dokładnie jest? Co ten projekt zmienia? Czym się wyróżnia?
By móc dokładniej wam to przedstawić, musimy cofnąć się do momentu, gdzie były tylko 2 tagi związane z grami. Były to #pl-gry oraz #pl-gameplay. Oba tagi kiedyś na siebie "nachodziły", czyli tworzyły podwójne zbiorowisko różnorodnego, masowo produkowanego przez graczy contentu. Powodowało to, że "wartościowe treści" były bardzo często pomijane.
Przykładowo - użytkownik napisał recenzję gry, która została automatycznie zakopana przez pozostałe treści typu let's play, stream czy gameplay. Wielkim minusem tego faktu było to, że treści, które trafiały do trendingu, biły się między sobą o pierwszą pozycję i blokowały w ten sposób dostęp do nowych treści. Takie zdarzenia odpychały graczy, którzy poświęcali sporą ilość czasu na tworzenie swoich wpisów lub ciekawych materiałów wideo, które nie powstawały "masowo".
Sam, jako twórca w kategorii let's play, miałem z tym problem i chciałem zrobić coś, co mogłoby to rozwiązać. Po odpowiedniej debacie z ludźmi, którzy chcą rozwijać polską społeczność w kategorii gamingowej, powstał wpis odnośnie "reformy tagów", która miała na celu ułatwić każdemu użytkownikowi przeglądanie swoich ulubionych treści.
Ale chwila, jak działają tagi i po co one w ogóle są? Tutaj można to interpretować różnie.
Moim zdaniem każdy tag to "kategoria", w której odnajdujemy treści o konkretnej tematyce. Można to porównać do publicznej księgarni. Tam też mamy wszystko posegregowane i przydzielone do danej sekcji. Oczywiście niektóre tagi mają bardzo obszerny zakres znaczeniowy, tak że stream może zawierać w sobie przykładowo gameplay oraz recenzję.
Z tego powodu dodaliśmy dwa dodatkowe tagi z jasno określonymi funkcjami, by wzajemnie się wykluczały (tak więc pl-stream to każda transmisja na żywo, a pl-letsplay czy pl-gameplay to filmy nagrane wcześniej, z tą różnicą, że jeden tag zawiera filmy z komentarzem i przechodzeniem gry, a drugi fragmenty rozgrywek i kompilacje).
Chciałbym was zachęcić do przeczytania całej treści odnoszącej się do systemu tagów, która jest umieszczona przez w poście "Wielka Schizma" - czyli projekt reformacji tagów growych.
Dali flagę za żart...
Bardzo cieszy mnie fakt, że zapisy ze streamów pana są archiwizowane na platformie DLive, dzięki czemu można było łatwo odnaleźć przyczynę konfliktu. Który zaowocował bardzo szybko...
Użytkownik posługujący się nickiem wpadł na pomysł, by zrobić nam "żart" (i to jakże wyborny!) - opublikowanie materiału na niepoprawnym tagu. Niewiedza użytkownika odnośnie tagów była bardzo widoczna, ponieważ nie zdawał sobie sprawy, że pierwszego tagu nie można edytować. Po informacji i prośbie o poprawienie błędu zawartość została zamieniona na prawie pusty post, a sam zainteresowany zaczął wypisywać komentarze, że to był jego trolling. Nie mogliśmy tego zignorować (w końcu celowy spam), dlatego post został oflagowany. Po tej całej sytuacji "poszkodowany" poszedł na stream do pana
twierdząc, że dostał flagę, bo nie znamy się na żartach...
Link do zapisu streama znajdziecie w linku poniżej:
Link do skróconej wersji (fragment trwający ~48 minut, wersja YT):
Dyskusja zaczyna się dokładnie od 1:26:06, gdzie nasz bohater oznajmia panu : "Dostałem flagę, bo dodałem gameplay z Rocket League i trollowałem, że dodałem pl-gry i teraz nie mogę usunąć tagu...".
Reakcja odnośnie tej sytuacji była oczywiście negatywna. Oznajmił, że nas "PORĄBAŁO" (parafrazując jego słowo, by zachować kulturę w poście) i podkreślił, że korzysta z tego tagu, a nikt się go nie czepia (co świadczy o tym, że nie wie jak dokładnie działają tagi, jakie jest ich przeznaczenie oraz jaką ilość powinno się stosować, by wszystko poprawnie działało). W tym momencie postanowił dodać tag pl-gry jako jeden z pierwszych wyświetlanych przez Steem, co doprowadziło do małej interwencji ze strony
, który dał pouczenie odnośnie tagowania. Zanim jednak do tego doszło, autor pomysłu na starcie oznajmia, że "co my mu możemy zrobić" i "że i tak się z tego wytłumaczy...".
Zwykła sytuacja powoli przeistacza się w wulgarną debatę, gdzie bezpodstawnie leci negatywna opinia oraz wyzwiska, które nie miały równoznacznego poparcia w praktyce. Dodatkowo pan i jego widownia nie raczyli nawet w tej samej chwili zapoznać się z projektem oraz opinią społeczeństwa (która została odebrana pozytywnie). Jest mi też przykro, że jego widownia pozwoliła sobie na określenie, że inni "uważają się za bogów Steemit..." i w moim odczuciu jest to kolejna bezpodstawna opinia. Gdyby nie ta cała sytuacja oraz brak minimalnego zrozumienia, nie doszłoby do takiej draki. Uniknęłoby się zbędnego komentowania, że nasz projekt jest "popi*****ony" oraz że rzekomo zmuszamy kogoś do czegoś.
Pan nie żałował przekleństw w stronę samego tagu, gdzie padały słowa typu "co mnie to kwa obchodzi" oraz "że kwa co, #pl-gry to mają być k***a pierdółki?". Dodatkowo obraża wpisy ludzi, którzy tworzą na tym tagu...
W końcu dochodzi do sytuacji, gdzie nasz streamer czyta nasze prośby, ostrzeżenia oraz flagi, a także zadaje sobie pytanie co ma dodawać do tagów, po czym zapoznaje się z projektem. Jednak dalej temat toczył się w tym samym stylu, gdzie wyznacznikiem "zła" był nasz projekt. O dalszym obrażaniu nie wspominając.
Dlaczego o tym wspominam?
Warto nadmienić, że jest to przykład sytuacji, która jest powszechnie stosowany w internecie - gdzie widzowie (najczęściej młodzież) zaczynają kierować swoim idolem, tak że ten staje się ich marionetką oraz "dobrym wujem".
Pan nie zdaje sobie aktualnie sprawy, jakie skutki za sobą niesie jego obszerna niewiedza na temat platformy Steem. Chciałbym też tutaj nadmienić, że za wartość platformy odpowiedzialni są przecież użytkownicy. Jeśli publikujesz treści typu troll, plagiat lub coś z zerowym wkładem, możne się to przyczynić do jej obniżenia. To nie jest platforma, gdzie "wolno wszystko". Dodatkowo
nie rozumie samej idei projektu Wielkiej Schizmy. Dalej nie szczędzi nam wulgaryzmów oraz ograniczenia umysłowego, gdy mógłby przeprowadzić "bardziej kulturalną" dyskusję, by móc wyjaśnić ewentualne niejasności. Niestety, prawdopodobnie się tego nie doczekamy (przynajmniej w najbliższym czasie), ponieważ tenże osobnik to autor projektu #pl-live (sklonowany tag, który ma dokładnie tą samą funckję, co #pl-stream). I prawdopodobnie będzie dalej trzymać się swoich racji, zamiast dojść do wspólnego consensusu oraz poszanowania cudzej własności i godności. Póki co z jego strony jest tego totalny brak.
Odpowiadając na pytanie, czy projekt "Wielkiej Schizmy" ma jakikolwiek sens - świadczy o tym chociażby zestawienie aktywności z pierwszego miesiąca, który przedstawiany był na wykresach:
41 osób w miesiąc stworzyło 305 wpisów
| pl-gry | pl-gameplay | pl-stream | pl-letsplay |
|---|---|---|---|
| 85 | 66 | 89 | 70 |
Jakie meritum, proszę pana?
Każdy z nas kiedyś zaczynał swoja przygodę ze Steem. Jesteśmy w stanie zrozumieć, że ktoś czegoś nie wie lub nie rozumie. Ale pamiętajmy, że to, co sobą reprezentujemy (zarówno wiedza, jak i kultura osobista), ma wpływ na to, jak postrzega nas społeczność. I mam nadzieję, że kiedyś dotrze to do wszystkich "nieświadomych" użytkowników, którzy niepoprawnie łączą frazę "wolność słowa" z frazą "robię to, co chcę".
Wszyscy tutaj jesteśmy, by rozwijać tą społeczność. Ale bez wzajemnego poszanowania oraz zrozumienia, będą tworzyć się tylko zbędne debaty oraz walki z wiatrakami. Chciałbym tylko "uświadomić", że niezależnie od tego, czy ktoś jest nowym użytkownikiem, czy też stałym bywalcem, ma prawo czegoś nie rozumieć lub nie wiedzieć. Dlatego staramy się dzielić swoją wiedzą.
Na sam koniec chciałbym tylko oznajmić widowni, która popycha wielki plan "skompromitowania" nas oraz samego , który walczy o rzekome "lepsze jutro", o zaprzestanie takich negatywnych działań, bo to do niczego nie prowadzi. Dodatkowo nie jest w porządku obrażanie kogoś, kto nawet nie jest za coś odpowiedzialny. A rzuca się w takie osoby "mięsem" na lewo i prawo, równocześnie pokazując brak poszanowania do cudzej twórczości.