Powitały mnie bogactwem Koloru i feerią doznań z wyobraźni. Mokrzyskowatością obmyły z kurzu miasta i pokryły kurzem suszy. Przeniosły w czasie do ważnych początków. Wszystko to są sprawą jednego Czarodzieja, który wie wszystko o wszystkim prawie, bo wiele jeszcze pewnie się dowie, o tym, czego w ogóle nie wie. Czy da się wiedzieć wszystko? Co może się stać, kiedy wszystkiego się dowie? Czy da się w ogóle?
Obrazy Czarodzieja ładują kolorem. Długo szukałam odpowiedniej Sztuki, obrazu tła, które namaści mocą surowość Papieru, i będzie jednocześnie tworzyć z nim Całość.
W rytmach. Czarodziej jest oderwany od świata materii, maluje na czym popadnie, i często popadają obrazy znikające, bo natychmiast realizując wizję, okazuje się, że poprzednie znikają. Jak złapać Jego wizje?
Z Białym Kotem wyczarujemy Muzeum Wizji.
W kwiecie rabarbaru tańczą wróżki koloru zadziwiając Smoka spoza planety kosmicznego wiru, w którym ważne są orzechy.
Kwestie techniczne: rabarbar stoi w wodzie, bo się złamał na wietrze, woda w słoiku, a ten dopiero w Papierowym Kubku. Nie nalewać wody do Papieru. Grafikę stworzył Czarodziejski Kuba :-) i może też stworzyć potrzebny wydruk.
Te konkretnie dwa Paperpetumy są jeszcze dostępne w sklepie kilka dni. Zarówno, jak i lampy, o których jeszcze będzie w różnych kompozycjach z wizjami Czarodzieja.
Wychodzi na to, że kolor lubi Lampy!