Dziś w końcu zostaliśmy rodzicami po wielu latach oczekiwania w końcu mamy swoje maleństwo. To dziewczynka i ma charakter ze stali (nierdzewnej) Gdy wydalił ją paczkomat ważyła 5 kilo więc jest co tulić :D Serio oczekiwaliśmy jej jak co najmniej spotkania z kosmitami :D od razu stwierdziła, że to nasz dzieciuszek... czyżby już nie koty ?? hmmm... Nasz stary zelmer już nie daje rady przy naszym tempie więc musieliśmy sprawić mu rodzeństwo ;)
Serio, używanie tego to jak dać dziadkowi nową pełną butlę z tlenem :D Czas pracy skraca się o jakieś 200%
To co możemy powiedzieć to opanowaliśmy chyba do perfekcji samodzielność spożywczą. Na dzień dzisiejszy jesteśmy w stanie przy naszej keto diecie przeżyć spokojnie cały miesiąc wydając na spożywkę jakieś 500 zł a jeść produkty najwyższej jakości nie mówiąc o walorach smakowych. opanowała do perfekcji hodowlę roślinną. Kwiaty i rośliny słuchają się jej jak matki no ale to w końcu zielona czarownica więc się nie dziwię. Momentami to denerwujące bo gotuję coś, biorę z przypraw pieprz a tam zasuszone nogi pająka czy skrzydła nietoperzy XDXDXD a tak serio ma kobieta rękę do zieleniny ;D bez problemu ogarnia papryki, pomidory, sałaty i inne zielone takie te.. no.. Ja zaś ukierunkowałem się na "twarde" produkty czyli mięsa, wędliny, puszki, weki itp... ZeroWaste nadal utrzymujemy na naprawdę wysokim poziomie ;) Dziś z racji, że to początek kolejnego miesiąca trzeba zrobić zapasy na maj. Nasza dieta powoduje, że często wystarczają nam 2 posiłki dziennie i nie chce się jeść więcej a że jesteśmy dzikusami to mięso wciąż zajmuje w naszym menu główne miejsce. Drugie miejsce mają czipsy ale tu nie ma się czym chwalić :/ btw... w Lidlu są zaryspiste cziperki XD
Dziś przez 7 godzin zasililiśmy naszą spiżarnię w kilka wyrobów. Zrobiliśmy trochę śląskiej, trochę parówek i coś do kanapek ;) Z poprzedniego miesiąca zostały nam jeszcze w zamrażarce wędzone udka i jakieś tam blojdy obrośnięte lodem XD
Jeżeli ktoś z Was chciałby też zacząć przygodę z własnymi wyrobami to dajcie znać w komentarzu, chętnie podzielę się wiedzą jak ogarnąć mięso, jak wędzić, jak robić różne dodatki.
Dzięki takiemu podejściu, żyje się najzdrowiej a dodatkowo jesteśmy w stanie odłożyć trochę grosza na spadające co chwila pod nogi kłody.
A teraz tak.. na fotce jest 6 kilo kiełbasy śląskiej jeszcze nie uwędzonej, kilka parówek (1,5kg) na próbę bo pierwszy raz robiłem i 4 kg smaczka śniadaniowego. Dodatkowo odłożone w zamrażarce już 2 kilo mięsa mielonego na kotlety i 2 kilo mięsa pokrojonego w kostkę na sosy. To wszystko wyniosło nas około 250 zł a mamy zapas na cały miesiąc. To na zdjęciu może i nie wygląda na 10 kilo produktu ale to 100% mięsa więc .. trochę to waży i jest tym samym mocno treściwe.. Żeby było jasne użyte mięso nie jest z żadnej a 'la biedronki.
(tak dobrze widzicie, rękawiczki przyklejone taśmą do rąk - prowizorki są najlepsze)
Chciałbym zachęcić każdego z Was do rozpoczęcia własnej produkcji spożywczej. Daje to dużo frajdy a taka umiejętność może być na wagę złota. Nie trzeba mieć nie wiadomo jakiego sprzętu by smacznie jeść. Na początek wystarczy najzwyklejsza maszynka do mielenia mięsa i kilka słoików a jeżeli nie masz maszynki i nie jesteś w stanie jej zakupić bo tanie nie są to ostry nóż też da radę ;) tylko potrwa to dłużej ale przecież robimy to dla przyjemności a nie na czas.
Jest tylko 1 warunek własnej produkcji. Aby zawsze wyszło trzeba dobrze pokropić taką produkcję jakimiś procentami... najlepiej również z własnej produkcji (np whsky lub drineczki) - zainteresowanym tez mogę zdradzić jak zrobić dobrą whisky w cenie Golden Locha ale bez porówniania smaczniejszą :)
Chcąc jeść pysznie za takie produkty na rynku trzeba było by zapłacić średnio 30-40 zł za kilogram ( bynajmniej u nas są takie ceny :/ Robiąc samemu masz to za mniej niż połowę ceny. Warto się nad tym zastanowić.. Może ktoś z Was już robi własne wyroby ? pochwalcie się w komentarzu ! ;)
Smacznego głodomory.. ;P