Kiedy zrezygnowałem z jedzenia mięsa skończyła się jajecznica na boczku i kawałki kurczaka z ryżem, dwie potrawy, które rządziły w moim jadłospisie jako posiłki potreningowe. Szukałem alternatywy, kanapki były czasochłonne w przygotowaniu i spożyciu a rano pomiędzy treningiem a pracą miałem niewiele czasu. Odżywka białkowa? Sama wysoko przetworzona chemia, nie chciałem się tym proszkiem faszerować. Jednak pomyślałem, że zamiast odżywki w blenderze można przecież przygotować dowolny koktajl i w ten sposób skomponowałem sobie przepis, który stał się moim pierwszym posiłkiem po treningu.
Składniki
- 3 ugotowane na twardo jajka
- 1 mandarynka
- 1 banan
- 1/3 chudego serka
- szklanka mleka 0,5%
- szklaneczka wody źródlanej
Jajka gotuję 12min., ugotowane obieram ze skorupek i kroje na ćwiartki. Banana, mandarynki obieram ze skórki i razem z kawałkiem sera i ćwiartkami jajek wrzucam do blendera. Dolewam mleko i wodę (koktajl jest wtedy mniej gęsty, przyjemniej się go pije).
Całość miksuje i voilà ! Koktajl jest gotowy.
Czasem kiedy mam ochotę na słodki smak dodaje łyżkę miodu lub dżemu brzoskwiniowego. Ciekawie smakuje również wariacja z dodatkiem kiwi czy też kakao. Gramaturę produktów każdy może dobrać zgodnie z własną dietą czy też upodobaniami. Można dodawać inne składniki i bawić się smakami.
Jeśli ktoś ma mało czasu na przygotowanie posiłku a potrzebuje szybkiego dania, które spokojnie trzyma głód na wodzy przez 3-4 h to szczerze ten koktajl polecam.