Z tego wynika, że nawet w "rajach na ziemi" mogą toczyć się walki. Coś tam czytałam o Mjanmie ale od strony turystycznej czy odrobinę społecznej. Nie miałam pojęcia, że trwa tam konflikt.
Trzeba mieć jednak odwagę by podróżować w taki sposób jak Wy. Nie tylko ze względu na to, że są ciężkie warunki noclegowe, ryzyko nie złapania auta, ale i te przesłuchania na granicach.
Fajnie, że przedstawiłaś nam Mjanme od tej strony.
RE: Mjanma: raj czy piekło?