Z wielką chęcią! Na pewno warto się wspiąć na Ai Petri, Bakczysaraj jest bardzo klimatyczny. Ja chyba najlepiej wspomina ogólną różnorodność krajobrazów i ludzka życzliwość. Spałem w namiocie na plaży w Liwadii i pobudki w promieniach wschodzącego słońca nigdy nie zapomnę. Koktiebel to było ciekawe przeżycie, ja mu nadałem przydomek ruskiego Mielna ;)
RE: Moje ukraińskie wakacje