Dziś mam urodziny, kilka lat temu napisałem taki wiersz. Nadal jest aktualny...
Dziękuję Ci Panie za kolejny przeżyty rok,
Za to co dostałem i za to co czeka wciąż,
Proszę Cię o zdrowie dla mnie, dla niej i dla nich,
Bym wykorzystał każdą szansę z tych niewykorzystanych,
Czas biegnie coraz szybciej, przyśpiesza z każdym rokiem,
Dopiero pączkowały liście, a jesień już czeka za rogiem,
Prezenty - cieszyłem się będąc dzieckiem niesamowicie,
Teraz zbliża się myśl , że kiedyś otrzymam tylko znicze,
Nie liczę tych lat, jednak wpuszczam sentymenty,
Wśród swoich czterech ścian, zaczynając rok kolejny,
To piękny dzień, przeplatany cichutkim smutkiem,
Kiedyś dłużył się, dzisiaj godziny są o wiele za krótkie,
Wśród róż jest na szczęście ta która daje wciąż słońce,
To dla niej me serce, chce być jak Mały Książę,
To proste, moc tego dnia, z nim kolejny siwy kosmyk,
Obym tych, których mam, miał przy sobie do starości.
Dziękuję za miłość, za tych osób kilka,
Za to co będzie i co było, bym wytrwał,
Za promyk słońca, za rosę na liściach,
Dziękuję- urodzony czwartego lipca…