Witam, po kilku tygodniach biegania nie tak bardzo ciężkiego. Stwierdziłem że nie ma sensu, tak bardzo siebie katować i nabijać kilometry jak samochodzik, mając prace w budowlance, spalam tyle kalorii że ciężko jest uzupełnić pełne zapotrzebowanie kaloryczne, co może doprowadzić do szeregu niedoborów, mowie o diecie i trzymaniu sie własnego harmonogramu, fakt dodaje różnego rodzaju suplementy, opcjonalnie przy czym utrzymuje wage 81kg przy wzroście 178cm. Uznałem że jeden trening w tygodniu truchtem, zupełnie mi wystarcza, do tego w inne dni mam basen pływam i czasem dodaje saunę, zacząłem chodzić na siłownie i chyba to najbardziej jednak lubię i lubiłem. Dzisiaj mam za sobą trening na siłowni, ogólnorozwojowy, nie byłem 3lata na siłowni, bardzo delikatnie podszedłem do tematu, myślę że zdam relacje w której przedstawię swoją sylwetkę przed i po
Samopoczucie mam dobre ale przy ciężkim wysiłku fizycznym w pracy, jednak ograniczam treningi każdego rodzaju do tego stopnia, tak aby dobrze sie czuć, chce mieć tylko dobrą sylwetkę i kondycje. Na zmiane zawodu raczej sie nie zapowiada :) Większe katowanie siebie doprowadziło by mnie do dużego spadku wagi i przemęczenia a moim celem jest utrzymywanie siebie na jednym poziomie. Wspominam lata szkolne w których tryb fizyczny był o wiele mniejszy, miałem czas uprawiać sport i dawać z siebie wszystko, teraz robię to tak żeby nie przesadzić :)
- Jedno jest pewne wcześniej nie trzymałem diety teraz wszystko jest na wyciągniecie ręki, tylko należy to umiejętnie wykorzystać.
- Dodaje Piątkowy trening w zasadzie truchcik wokół zalewu Wilcza Wola.
- Treningi będę dodawał zawsze w Niedziele ponieważ bardzo mało korzystam teraz z internetu :)
- Innego typu relacje dodam w swoim czasie
Serdecznie pozdrawiam