Witajcie!
Co prawda jesteśmy w środku kolejki Ligi Mistrzów ale pragnę przedstawić Wam moją 11 kolejki Premier League. To już 7 kolejka jednej z najlepszych lig świata. Jak już można było przywyknąć, nie ma kolejki bez niespodzianki. Sensacją trzeba nazwać wysoką porażkę Manchesteru United w Londynie z miejscowym West Hamem. Nas może to cieszyć, ze względu na broniącego bramki londyńczyków Łukasza Fabiańskiego, który kolejny raz zebrał świetne noty. Wreszcie na miarę możliwości zagrał Everton, wygrywając swoje spotkanie aż 3:0. Swoje mecze wygrywają faworyci czyli Manchester City, Arsenal i Tottenham. Każda z tych drużyn odnosi kontrolowane zwycięstwo, nie zwalnia za to tempa Wolverhampton Wanderers, które nie bez problemów pokonuje ekipę Southampton, w której niestety Janek Bednarek oglądał mecz z trybun. W meczu na szczycie, po bardzo emocjonującym meczu punktami dzielą się Liverpool i Chelsea. Ekipa Artura Boruca czyli Bournemouth wygrywa spotkanie, po zaciętym meczu i wspiął się na 7 miejsce w ligowej tabeli, Artur niestety po raz kolejny spędził cały mecz na ławce. Na pierwsze miejsce wskakuje City, które korzysta z remisu Liverpoolu i lokuje się ex aequo z ekipą Kloppa.
Chciałbym Wam przedstawić niekoniecznie obiektywną 11 zawodników, którzy w moich oczach wybili się ponad przeciętność w tej kolejce i tak mamy tu formacje 4-4-2:
Zaczynamy po kolei:
BRAMKARZ:
RUI PATRICIO
Chyba każdy się ze mną zgodzi, że ekipa Wolves jest jedną z największych pozytywnych niespodzianek w tym sezonie. Waleczny beniaminek nie przestaje zadziwiać, a w dodatku okazuje się, że Rui Patricio świetnie trafił z transferem i po nieprzyjemnej końcówce w lidze portugalskiej świetnie spisuje się w Premier League. W tej kolejce zachował czyste konto, broniąc 6 strzałów rywali w trzeba przyznać imponującym stylu.
LEWY OBROŃCA:
**KIERAN TRIPPIER **
Obrońca reprezentacji Anglii, jeden z moich ulubionych graczy w Premier League. Zadziorny, charakterny, taki typowy wyjadacz z wysp. Doświadczony zawodnik asystował swojemu koledze i mocno pomógł swojej drużynie w zwycięstwie nad Huddersfield. Boiskowy bandzior, jednak w granicach rozsądku, takich graczy lubię. Cieszę się, że znalazło się wreszcie dla niego miejsce w 11 kolejki.
OBROŃCA:
JONNY
Kolejny zawodnik Wolverhampton Wanderers, no ale nie ma się co dziwić, skoro grają ja z nut i pozostają niepokonani od czterech kolejek. Hiszpański obrońca w swoim debiutanckim sezonie w Anglii zdobywa swojego pierwszego w tych rozgrywkach. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że to dopiero jego siódmy mecz i w dodatku jest obrońcą. Strzał z bliskiej odległości daje mu zaszczytne miejsce w 11 kolejki.
OBROŃCA:
HARRY MAGUIRE
Obrońca reprezentacji Anglii po raz kolejny melduję się w 11 kolejki. Chyba można już o nim mówić bramkostrzelny obrońca;) Po raz kolejny zaprezentował swoje firmowe zagranie czyli strzał z główki. Warto odnotować, że to również po jego strzale karnego odgwizdał sędzia a Vardy zamienił go na bramkę. Podpora obrony Leicester uhonorował bramką podpisanie nowego kontraktu, to świetna decyzja Lisów. Po tym sezonie będzie sporo warty.
PRAWY OBROŃCA:
PABLO ZABALETA
Mega doświadczony zawodnik, wielokrotny reprezentant Argentyny i wyjadacz angielskich boisk. Tak w skrócie można opisać Pablo Zabalete. Mimo 33 lat na karku, cały czas potrafi odnaleźć się na boisku w swojej roli. Już w 5 minucie świetnie podał do swojego kolegi i zaliczył 21 asystę w Premier League. Doceniamy doświadczenie i witamy w 11 kolejki.
LEWY POMOCNIK:
DAVID BROOKS
Młody gracz Bournemouth zapisał się w historii, zdobywając swoją pierwszą bramkę w angielskiej lidze w swoim debiutanckim sezonie. 21-letni Walijczyk przepięknie zaczął spotkanie i już w 5 minucie dał prowadzenie swojej drużynie. Kolejny młody i perspektywiczny gracz na którego trzba zwrócić uwagę. Trzymam kciuki.
ŚRODKOWY POMOCNIK:
JOHAN GUDMUNDSSON
Pamiętacie jak Islandia była objawieniem Mistrzostw Europy? Jej zawodnicy cały czas dają się we znaki, tym razem zawodnik Burnley zaliczył bramkę i asystę w wygranym meczu z Cardiff City. Islandzki wojownik zaliczył świetne spotkanie i praktycznie w pojedynkę zgarnął 3 punkty w ligowej wojnie.
ŚRODKOWY POMOCNIK:
**GYLFI SIGURDSSON **
Nie ma to jak wypełnić środek pola wojownikami z Islandii. Kolegą Gudmundssona został jego kolega z reprezentacji. Doświadczony pomocnik po raz kolejny przypomniał o sobie strzelając dwie bramki, a w całym sezonie 3 gole a to już praktycznie wyrównuje wynik z poprzedniego sezonu, gdzie zdobył 4 bramki w 27 meczach. Mam nadzieje, że pomoże wrócić Evertonowi na właściwe tory.
PRAWY POMOCNIK:
FELIPE ANDERSON
Brazylijczyk zaczyna łapać powietrze po ciężkim początku sezonu. West Hamowi trzeba dać chwilę, bo wymienili 90% składu i mam nadzieję, że zaczynają łapać wiatr w żagle. Mocno w tym pomaga im Anderson, który w Lazio słynął z nietuzinkowej gry. Błyskotliwy skrzydłowy dał prowadzenie swojej drużynie w 5 minucie i napędzał ataki, które pogrążyły United. Jako ciekawostkę można zaliczyć to, że to kolejna (już3) bramka strzelona w 5 minucie spotkania!
NAPASTNIK:
HARRY KANE
Co król strzelców to król strzelców. Fascynujące jest to, z jaką łatwością strzela Kane, ani on szybki, ani sprytny, taki „kloc” biegający po boisku. Jednak potrafi odnaleźć się w polu karnym jak mało kto i ma ten instynkt strzelecki pozwalający mu zdobywać bramki z każdej pozycji. Tym razem dwa razy wpisał się na listę strzelców, co prawda raz z karnego jednak znów można było przeczytać na portalach społecznościowych: „He stores when He wants!”
NAPASTNIK:
RAHEEM STERLING
Ultra szybki napastnik Manchesteru City i reprezentacji Anglii. Czasami wyśmiewany zawodnik potwierdza świetną dyspozycję w tym sezonie dokładając do swojej kolekcji bramkę i asystę. Mówi się, że gdyby nie był anglikiem nie znalazłby miejsca w składzie City, jednak po raz kolejny potwierdza swoją wartość wydłużając serię zwycięstw Manchesteru City do czterech zwycięstw.
ROZCZAROWANIE KOLEJKI:
JOSE MOURINHO
To już przestaje być śmieszne. Manchester jest pod kreską i to widać wyraźnie. Nie grają na miarę swojego potencjału i to chyba oczywiste, jednak najbardziej widoczna w tym wszystkim jest wina Mou. Nie panuje nad drużyną, kłóci się z zawodnikami, pokazuje co kolejkę następną dozę frustracji. Przecież przyzwyczaił nas, że zawsze zrzuca presję ze swoich zawodników i to najczęściej na sędziów czy dziennikarzy, a tu zaczął obwiniać swoich zawodników, to nie w jego stylu. Manchester jest w poważnych tarapatach, Jose jest w poważnych tarapatach a za rogiem macha do zarządu Zinedine Zidane. Oczywiście na chwilę obecna Mourinho cieszy się pełnym zaufaniem zarządu ;)
Wyniki 7 kolejki Premier League:
zdjęcia: https://www.premierleague.com