Witajcie!
Kolejny tydzień i kolejne emocje piłkarskie za nami. W europejskiej piłce sporo się ostatnio dzieję. Real przegrywa mecz za meczem, podobnie Bayern Monachium z naszym rodakiem Robertem Lewandowskim, punkty gubi też Barcelona a na włoskich boiskach króluje Krzysztof Piątek bijący rekord za rekordem. Podobnie rzecz się ma w mojej ulubionej lidze, czyli angielskiej Premier League. Tu też nie obyło się bez niespodzianek, wiem że mogę się powtarzać ale tutaj kolejka bez niespodzianki to kolejka stracona ;)Ową niespodzianką należy nazwać porażkę zdającego podnosić się z kolan West Hamu z Brighton and Hove Albion czy też bardzo gładkie zwycięstwo 4:0 Bournemouth z jedną z sensacji początku sezonu czyli Watford. Blisko ogromnej sensacji było na Old Trafford, gdzie przyjezdne Newcastle po 10 minutach prowadziło z United aż 2:0. Co prawda Manchester uciekł spod topora po główce Alexisa Sancheza w 90 minucie wygrywając 3:2 jednak styl gry w dalszym ciągu pozostawia wiele do życzenie. Jako ciekawostkę należy podać, że Sanchez podobno niezbyt dogaduje się z Mourinho a jednak być może uratował jego posadę. Co jeszcze ciekawego wydarzyło się w 8 kolejce? Arsenal gromi Fullham na wyjeździe aż 5:1, Chelsea spokojnie wygrywa z Southampton a w meczu kolejki czyli Liverpool- Manchester City mieliśmy bezbramkowy remis, choć The Reds mogą mówić o szczęśliwym dla siebie wyniku, bo w końcówce meczu karnego na miarę zwycięstwa nie strzelił Marhez. Po raz kolejny warto odnotować zwycięstwo Wolves, które zaliczyło tylko jedną porażkę w tym sezonie. W tabeli dalej pierwsze miejsce zajmuje Manchester City, który ma tyle samo punktów co Chelsea i Liverpool ale więcej zdobytych bramek. Tabele zamykają Newcastle i Cardiff City, które jeszcze nie wygrały meczu w tym sezonie.
Chciałbym Wam przedstawić niekoniecznie obiektywną 11 zawodników, którzy w moich oczach wybili się ponad przeciętność w tej kolejce i tak mamy tu formacje 3-4-3:
Zaczynamy po kolei:
BRAMKARZ:
KEPA ARRIZABALAGA
Bardzo młody jak na bramkarza, nowy nabytek Chelsea już powoli spłaca swój transfer. Mnóstwo ludzi pukało się w głowę widząc kwotę za jaką przechodził do Londynu, jednak po raz kolejny okazało się, że w Chelsea kadra szkoleniowa ma głowę na karku. Od początku sezonu zbiera bardzo dobre noty, jak na swój wiek wydaje się być bardzo doświadczony na linii, do tego jeszcze kilkanaście lat grania przed nim, w końcu podobno najlepszy wiek dla bramkarza to 30+. W meczu z Southampton Hiszpan obronił 6 strzałów na swoją bramkę, z czego dwie parady były bardzo efektowne i z pewnością uchroniły Chelsea przed stratą gola.
OBROŃCA:
MATT DOHERTY
Gdzieś już tego pana widzieliśmy, nie? Po raz kolejny mocno przyczynił się do sukcesu drużyny tym razem strzelając jedyną bramkę w spotkaniu z Crystal Palace. To jego pierwsza bramka w Premier League i w dodatku bardzo ważna, bo dająca 3 punkty. To, że Wolverhampton jest na 7 miejscu w tabeli i jest uznawane za jedną z większych zaskoczeń sezonu to w dużej mierze zasługa właśnie irlandzkiego obrońcy.
OBROŃCA:
DAVINSON SANCHEZ
Kolumbijczyk to ostoja w defensywie Spurs już drugi sezon. Potężny środkowy obrońca wykazał się w bardzo trudnym meczu z Cardiff City. 22- letni gracz najpierw asystował przy bramce dla Tottenhamu, później wybił piłkę z linii bramkowej zapewniając zwycięstwo ekipie z Wembley. Bardzo młody gracz a już uznawany za jednego z lepszych obrońców w angielskiej lidze.
OBROŃCA:
NATHAN AKE
Młody, 23- letni Holender, kolega klubowy Artura Boruca to trzeci wyróżniony obrońca w tym tygodniu. Bardzo pewny w obronie a w tym meczu również aktywny w ataku, bardzo mądrze dzielił się piłką, zachowując przy tym czyste konto. Cała drużyna Bournemouth grała świetnie ale Ake szczególnie rzucał się w oczy. Co prawda ekipie gości bardzo pomógł Kabasele szybko zaliczając dwie kartki i osłabiając drużynę Watford, jednak nie oszukujmy się przewagę też trzeba umieć wykorzystać.
LEWY POMOCNIK:
EDEN HAZARD
Eden Hazard staje się powoli stałym bywalcem w moich drużynach tygodnia. Nic dziwnego, Belg świetnie zaczął sezon, nie zatrzymuje się i prowadzi w klasyfikacji strzelców notując 7 bramek i dodając 3 asysty. W meczu z Southampton zanotował trafienie do siatki i wyłożył „patelnie” Moracie zaliczając asystę. Kolejne świetne spotkanie pokazuje jak bardzo uzależnił grę Chelsea od siebie. Ciekawe jak zagra drużyna, gdy Eden zanotuje słabsze spotkanie.
ŚRODKOWY POMOCNIK:
ROSS BARKLEY
Anglik w końcu zagrał na miarę swoich możliwości notując najpierw asystę do Hazarda następnie dobił strzał Giroud z bliskiej odległości zaliczając swojego pierwszego gola w tym sezonie. Angielski pomocnik jest typem zawodnika „all around” czyli graczem od wszystkiego. Jak trzeba gra w ataku, często wraca do obrony, jego statystyki może nie powalają ale robi dużo niewidocznej roboty, taki typowy wyrobnik, jednak w tej kolejce mocno się dał we znaki ekipie Southampton i w nagrodę ląduje w drużynie kolejki.
ŚRODKOWY POMOCNIK:
ERIC DIER
Pomocnik Tottenhamu zalicza zwycięską bramkę w spotkaniu z Cardiff City. Już w 8 minucie poda jedyny gol w tym spotkaniu i to właśnie Anglik zachowuje najtrzeźwiejszy umysł w polu karnym przeciwnika. Zawodnik charakteryzuje się nieco innym stylem piłkarskim niż jego rodacy. Spowodowane jest to tym, że dorastał w Portugalii i to tam szlifował swoje umiejętności w Sportingu Lizbona. Kolejny gracz, który raczej nie błyszczy w ataku jednak jest świetny w destrukcji.
PRAWY POMOCNIK:
ANTHONY MARTIAL
Jose Mourinho powinien mu po tym meczu postawić duże piwo, albo dwa ;) Martial pomógł Manchesterowi wrócić z baaaaaardzo dalekiej podróży, notując bramkę i asystę w teoretycznie łatwym spotkaniu z Newcastle. Co prawda długo się zastanawiałem czy go tu umieścić, bo na chwilę obecną to żaden gracz United nie powinien być wyróżniony, bo to jak słabo grają biorąc pod uwagę ich potencjał jest przerażające. Jednak docenić trzeba klasę Martiala, więc witamy w Drużynie Tygodnia.
NAPASTNIK:
ALEXANDRE LACAZETTE
Dwie bramki, tzw. „ustawiające mecz”. Francuz strzelił bramkę numer 3 i 4 w tym sezonie i powoli można chyba mówić, że wraca stary dobry Lacazette. Jako pierwszy rozpoczął strzelanie w pogromie Fullham. Może przeciwnik niezbyt mocny ale Arsenal potrzebuje takich pewnie wygranych meczy, bo nie zgadniecie na którym miejscu jest aktualnie w lidze… tak na 4 ;)
NAPASTNIK:
CALLUM WILSON
Już raz znalazł się w Drużynie Tygodnia, bodajże w pierwszej kolejce i teraz powraca do niej w wielkim stylu. Szybki napastnik zdobył bramkę i zanotował asystę w najwyższym w historii Bournemouth zwycięstwie na wyjeździe. Co prawda długo zastanawiałem się czy umieścić jego czy kolegę z zespołu- Kinga(zdobywcy dwóch goli) jednak padło na Wilsona, ze względu na kreatywność w ataku. Było widać, że to on ciągnął ten zespół.
NAPASTNIK
PIERRE-EMERICK AUBAMEYANG
Wchodzisz na boisku w 62 minucie. W 67 notujesz asystę, w 79 zdobywasz bramkę, w 91 dokładasz drugą. Scenariusz jak z kapitana Tsubasy ;) Gabończyk zachwycił strzelając 2 gole i asystując w ciągu 30 minut spędzonych na boisku. Tu podobnie jak w przypadku Lacazette’a, wrócił stary dobry Auba. Piekielnie szybki napastnik pomału odnajduje się w realiach Premier League i mam nadzieję, że będzie błyszczał jak kiedyś w Bundeslidze.
ROZCZAROWANIE KOLEJKI:
RIYAD MAHREZ
Los bywa przewrotny, dwie kolejki temu zaliczany był do najlepszych zawodników tygodnia, dzisiaj jest rozczarowaniem 8 kolejki. Riyad Mahrez, bo o nim mowa wreszcie zaczął grać w pierwszym składzie, wyglądało na to, że złapał wspólny język z Guardiolą a tu taki klops. O czym mowa? Mianowicie w tej kolejce był tzw. mecz na szczycie czyli spotkanie Liverpool vs Manchester City. Zacięty mecz, pełen walki i zaangażowania. Jest 86 minuta, Leroy Sane jest faulowany w polu karnym, sędzia dyktuje „jedenastkę”, do piłki podchodzi właśnie Mahrez i… fatalnie przestrzeliwuje karnego. Mógł zostać bohaterem, niestety nie wytrzymał presji…
Wyniki 8 kolejki Premier League:
Jeszcze klasyfikacja strzelców po 8 kolejkach:
zdjęcia: https://www.premierleague.com/