Istnieje pewien problem, o którym powinno się częściej mówić. Dotyczy to dokuczania kobietom na siłowni. Każdy kto trenuje z pewnością przynajmniej raz spotkał się z taką sytuacją.
Pamiętacie swój pierwszy raz na siłowni? Strach, niepewność, a może podekscytowanie? Ja się bałam. Zaczynając przygodę z fitnessem miałam kompleksy, nie znałam się na temacie, więc skrępowanie było normalną reakcją. Niestety nie każda siłownia jest na tyle komfortowa, że faktycznie nie odczujemy w niej na sobie żadnych spojrzeń i bez krępacji powoli oswoimy się z urządzeniami i nauczymy się prawidłowo trenować.
Trening jest intymną czynnością, jeżeli faktycznie przybywamy na siłownię aby poprawić formę, lub zbudować silne ciało, obecność innych ludzi może nas dekoncentrować. Zdarzają się często przypadki, że niespodziewanie ktoś nas zagaduje, lub komentuje sposób wykonywania przez nas ćwiczeń. Sądzę, że nie ma nic bardziej irytującego.
Często jest tak, że kobieta przychodzi na siłownię, jednak już na wejściu spotyka się z licznymi spojrzeniami. Mężczyźni „obczajają ją” w sposób mało dyskretny – wierzcie, to zawsze widać i czuć. Rozumiem, że dziewczyny są atrakcyjne i piękne, oraz wyglądają seksownie podczas wykonywania ćwiczeń, ale STOP – one to robią w tym samym celu co mężczyźni. Żadna dziewczyna nie przychodzi na trening aby być dla kogokolwiek rozrywką albo obiektem podziwu! Ona też chce się spocić, namęczyć i zbudować mięśnie. Owszem, niektóre ćwiczenia wyglądają prowokująco, ale ona robi to dla swojego ciała! Nie dla widowni!!
W większych siłowniach często spotykamy się z pewnego rodzaju „rewią mody”, gdzie zwyczajny strój to obciach, a rządzą Gym Sharki, Adidasy i typowo instagramowe stroje. Jeżeli kobiety przychodzą na siłownię w pełnym makijażu, drobnym staniku i spodenkach-majtkach, z pewnością chcą być podziwiane. Jednak dziewczyna w legginsach/yoga pants naprawdę zamierza ćwiczyć jogę, a nie popisywać się tyłkiem przed facetami.
Najgorsze zachowania mężczyzn wobec kobiet:
- nachalne przyglądanie się,
- zagadywanie,
- proponowanie pomocy,
- robienie zdjęć/nagrywanie filmów
Co do ostatniego punktu.. niestety zdarzają się faceci, którzy dyskretnie robią zdjęcia trenującym kobietom. Natrafiłam na taki przypadek, każdy kto kiedykolwiek coś takiego zrobił – niech się wstydzi!! Jeśli masz ochotę popatrzeć na trenujące laski, wejdź na instagram, tam każda chce być oglądana, a w twojej siłowni – prawdopodobnie żadna. Panowie, postawcie się na miejscu kobiet: chcielibyście aby inni faceci ciągle przeszkadzaliby wam podczas treningu?
Oczywiście, istnieją osoby które przychodzą na siłownię w celu podrywu, zarówno kobiety jak i mężczyźni – nie będę komentować, jak bardzo to jest żałosne.
Mówienie o tym nie jest normalne, często kobiety zwracające uwagę na problem spotykają się z krytyką (wtf). Już słyszałam teksty typu: „jak ci się nie podoba, tam są drzwi”, „idź na siłownię dla kobiet”, „powinnaś cieszyć się, że ktokolwiek zwraca na ciebie uwagę”
Do czego prowadzi uczucie dyskomfortu kobiet? Ubieramy za duże ubrania, aby zasłonić nasze ciała (w których często jest za ciepło), zakładamy słuchawki, nawet jeśli nie słuchamy muzyki, żeby nikt nas nie zagadywał (w ten sposób też łatwiej jest ignorować kogoś, kto nachalnie zagaduje), podczas przysiadów wokół pasa zawiązujemy bluzę, aby zasłonić pośladki, przychodzimy na siłownię w porach w których jest najmniej osób (dostosowujemy do tego swój dzienny harmonogram), albo nawet całkowicie przestajemy chodzić na siłownię! (osobiście zdecydowałam się na ten krok, nie będę płacić za to, że ktoś się na mnie gapi, zainwestowałam w siłownię domową)
Panie, pamiętajcie --> jeżeli ktokolwiek was zagaduje, lub jakiekolwiek jego zachowanie uniemożliwia wam zrobienie treningu zgłoście to do kierownika siłowni!! Nie bójcie się reagować. To bardzo niekulturalne.
Okazujmy sobie nawzajem szacunek. Każdy przychodzi na siłownię trenować. Nikt nie chce czuć się jak kawałek mięsa, więc niech każdy zajmie się sobą.