Według mnie wiele rozwiązałoby ujednolicenie wartości głosów (upvote i flaga) po spełnieniu kilku warunków. Bo możemy powiedzieć - wszyscy równi. Ale nie dobrze by było, żeby użytkownik, który nic nie napisał, nic nie zrobił, miał taki sam głos jak aktywny, wartościowy twórca. Więc można by ustawić warunki dla pełnego głosu o sile 1. Wejście (nowy użytkownik) miałby głos cząstkowy i dopiero kombinacja spełnionych warunków (reputacja, ilość postów i upvotów) dawałby mu pełny głos. Ale nie więcej niż inni, nie więcej niż "1". Trochę jak w demokracji, gdzie każdy ma głos wart tyle samo, niezależnie od tego czy ma złotówkę czy milion w portfelu. Oczywiście trzeba by było ciągle pracowac na utrzymanie tego głosu - brak aktywności, flagi itd, mogłyby obniżyć siłę głosu. Wtedy inwestorzy liczyliby się z każdym postem i można by ograniczyć reward poll rape. Boty głosujące trochę straciły by sens (zwłaszcza te bid-vote) i możnaby skupić się na jakości treści, nie walczyć z pijawkami, DManiami, DTubami i innymi satelitami, których wkład w platformę polega na wyciąganiu kasy.
Można podejść też inaczej. Wartość upvotu nie zależy od SP głosującego, tylko od reputacji twórcy. Odwrócić mechanikę. Tylko tutaj trzeba by było zmienić trochę logikę reputacji, a na pewno wziąć pod uwagę w tym wskaźniku własne SP twórcy. Na przykład twórca o reputacji 50 wie, że każdy upvote to x$ i jeśli chce tę wartość podnieść, to musi podnieść swoją reputację, a najszybszym sposobem byłoby inwestowanie w SP plus inne czynniki jak dziś (pewnie trochę zmodyfikowane).
To oczywiście tylko mrzonki, bo żeby taką rewolucję zrobić, trzeba byłoby przekonać wszystkich (zwłaszcza witnessów i najwięcej zarabiających), że to dobry kierunek. Chociaż może jest nadzieja w SMT, które mogą dowolnie ustawić sposób dystrybucji i nagradzania za kontent. I może znajdzie się ktoś, kto przedłoży jakość treści i społeczności nad własny zarobek. Ale do tego trzeba idealistów, nie biznesmenów.
RE: Steemit jako rewolucja? Być może... jednak nie w obecnej formie.