Ostatnio słuchałam podczas spaceru ciekawego podcastu, wywiad z osobą z roślinniejemy i dowiedziałam się np. o tym, że propaguje się coś takiego jak roślinne poniedziałki. Ja sama staram się po prostu nie jesc za często mięsa i nabiału, ale o tym, żeby nawet tylko od czasu do czasu jesc całkowicie roslinnie nigdy nie myślałam. Nie zdecydowałabym się na to ze względów etycznych, u mnie zawsze w przewadze będą tu względy zdrowotne. Po wysłuchaniu audycji pomyślałam, że nieco więcej mogłabym jeść w taki roślinny sposób i ze to jest takie zdrowe, a człowiek czuje się lekko i energii od razu dużo więcej, na mnie to działa właśnie w taki sposób. Mówią, ze można się niedoborów b12 nabawić, ale ja myśle, ze jedząc produkty pochodzenia zwierzęcego tez można mieć niedobory tej witaminy. Mi wege po prostu smakuje, ale czasem mam chęć zjeść mięsnego stęka, łososia czy po prostu zrobić sobie jajecznicę. Ostatnio robiłam kilka podejść do kurczaka i nie wiem czy to ja się tak zmieniłam czy to mięso jakieś gorsze niż kiedyś? Uwielbiałam kurczaka a teraz jak już jem to tak bez apetytu, może trochę na sile. A tak w ogóle to kurczak b12 ma jakieś minimalne ilości wiec tym bardziej bez sensu.
Polecam posłuchać w wolnej chwili rozmowy-> https://open.spotify.com/episode/5jchYD8lnF0OQkqeGP7uAf?si=fHHYjdX3Tz2rbpwZvjcmSw
Taki prosty obiad expres w wersji 100% wege. Kasza jęczmienna (nie ta z woreczka) ugotowana na łyżeczce suszonych warzyw z odrobiną oliwy z oliwek, a do tego po prostu mieszanka warzyw hortex z koperkiem plus fasola czerwona z puszki
Ja wiem, że najlepiej to od podstaw zrobić wszystko korzystając z produktów ze sprawdzonych źródeł, ale na prawdę nie zawsze jest na to czas, ale mimo to można w prosty sposób wyczarować coś pysznego, zdrowego nie rujnując przy tym portfela i nie spędzając godzin w kuchni. A jak niewiele po tym sprzątania :))
Jak ktoś chce jeszcze szybciej to może użyć kaszy gotowej w woreczku, tez czasem tak robię, ale w głowie za bardzo siedzi mi myśl, ze wszystkie cenne składniki z kaszy zostają w wylewane przy odcedzeniu wodzie, dlatego tak bardzo próbuje dojść do wprawy w gotowaniu kasz tej kupowanej na wagę. Nie jest to takie trudne a i wcale tez nie trzeba stać nad garnkiem, bo zazwyczaj się włącza na mały ogień i nie wolno wręcz w trakcie mieszać, smak bezcenny.