Zgodnie z obietnicą przygotowałem dla Was wyjątkowy deser (z okazji 100 obserwujących), którego nie znajdziecie nigdzie indziej w "internetach"! 😌
Jest to nietypowa fuzja smaków i kolorów, bardzo pyszna i wyważona smakowo, a do tego przygotowana z myślą o moich folowersach, czyli o Was. 😉
Przedstawiam zatem wizualizację wegetariańskiej tarty, zalanej wegańską galaretką migdałową i zasypanej kolorowymi owocami, okraszonymi świeżą miętą.
Działajmy, bo ślinka cienkie!
Składniki potrzebne na wykonanie 8 porcji deseru:
Ciasto:
300 g mąki tortowej
150 g margaryny (ja użyłem wegańskiej)
100 g cukru trzcinowego
2 żółtka
2 łyżki jogurtu naturalnego (ja dodałem bio)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Galaretka:
300 ml napoju migdałowego
7 g agaru
1 laska wanilii
1 kopiata łyżka miodu
6 liści mięty
sok z połowy limonki
Dodatki:
100 g malin
100 g borówek amerykańskich
5 nektarynek
5 liści mięty
Wykonanie:
W misce zarabiamy mąkę z margaryną (ja robię to ręcznie, Wy możecie mikserem), po chwili dodajemy resztę składników i ugniatamy do momentu uzyskania kuli ciasta - nie zagniatamy jej zbyt długo, aby margaryna się nie roztopiła.
Gotowe ciasto zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na około 30 minut.
Następnie wałkujemy schłodzone ciasto (pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia), na wymiar formy do pieczenia, którą wcześniej smarujemy margaryną i oprószamy mąką, po czym umieszczamy w niej ciasto.
Rozprowadzamy je równomiernie i dokładnie, nakłuwamy za pomocą widelca i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15 minut - tak aby złapało kolor.
W tym czasie, w rondelku gotujemy napój migdałowy, dodajemy do niego: ziarenka wanilii, sok z limonki, miód i agar, całość energicznie mieszamy, do zagotowania.
Na sam koniec dodajemy drobno posiekane listki mięty i odkładamy galaretkę do wystygnięcia.
Nektarynki kroimy na pół, wyciągamy z nich pestki, a każdą połówkę kroimy na 4 części.
Po upływie 15 minut wyciągamy tatrę i układamy na niej nektarynki - tak aby stworzyły ładną rozetkę.
Ponowie wkładamy do pieczenia na 15 minut.
Kiedy tarta jest upieczona, dosypujemy resztę owoców i zalewamy wystudzoną galaretką migdałową, wierzch posypujemy drobno siekaną miętą.
I to wszystko! Poczekajcie jeszcze chwilę aż wystygnie i stężeje.. Chociaż czy ja wiem..?🤔😉
Super deserek, ciekawy, zrównoważony smak i prezencja naprawdę godna uwagi.
Koniecznie trzaśnijcie sobie takie cacko w domu - nie pożałujecie!
Smacznego steemianie - wegetarianie! 😋
P. S. Przepraszam za brak zdjęć z produkcji, nastąpiły pewne komplikacje..