Bezkształtna,
nieskończona w formie
płynie przed siebie,
niosąc na grzbiecie
świata dzieje
zapisane w kroplach
i stanach skupienia.
Ta delikatna siła
rozmiękcza kamienie.
Z wiatrem, słońcem, księżycem
i ziemią współpracuje
by mogła przenieść się w miejsce
które jej potrzebuje
i tak w obiegu zamkniętym
wędruje.
Gdy utknie zaporą trzymana,
cierpliwie czeka w gotowości
aż puści dalej, ograniczeń ściana.
I znów rusza przed siebie.
Naturalny stan przepływu,
wypełnia sobą po brzegi
i bieg teraźniejszości.
To serce tętniące życiem,
wciąż własną drogę kreuje.