Na horyzoncie wyjazd do Wilgii (k. Garwolina) a nie dałem rady skończyć jeszcze wpisu (szkico-wpisu!) na temat ostatniego objazdu
, spróbuję się streścić
Dzień piąty wtorek 30 IV 2024
wieczorem 19:00-20:00 zrobiwszy skromne zakupy wchodzimy na zbiórkę pod kopiec Kraka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kopiec_Krakusa
na światłach zagaduję pannę w ciekawym historycznym stroju (Svietlana z Białorusi) zmierzającą w tym samym kierunku, razem spacer do góry jest raźniejszy.
Przy ciepłej majowej już pogodzie frekwencja jest znaczna - powstają wianki i wchodzimy an szczyt kopca by wreszcie ruszyć do kręgu gdzie odbywa się obrzęd i ognisko.
Niestety nie byłem w formie tego dnia by siedzieć do świtu i mimo melodii bębnów i rozmów zasypiam wcześnie kiedy organizm próbuje się zregenerować po ostatnich nazbyt intensywnych dniach.
Dzień szósty 1 V 2024 - po ognisku zostało nas raptem kila osób - ale za to jeden kolega (Michał B. ) nader aktywnie sprzątał i gwizdał z rana, zahaczywszy o Bagry odwiedziliśmy moją babcię, spontanicznie złożyło się zresztą że dwie kolejne noce przenocowaliśmy tamże.
Porozmawiawszy z moją wiekową babcią Karolina wypiwszy napój (kawę?) ruszyliśmy na chwilę do by znów porozmawiać w nielicznym gronie i zagrać w Novussa.
czwartek 2 V 2024
Rano tramwaj usłużnie przerzucił nas w kierunku sklepiku na Bożego ciała
okazało się, że jest otwarty mimo braku obsługi bo przez boczne drzwi wchodzi się do zakładu fryzjerskiego, musieliśmy wrzucić tortille (za 8 ziko) na ząb czekając na otwarcie, białe bawełniane spodnie i koszula nadrobiły deficyt ubraniowy na okoliczność powitania flisaków na rynku i przemarszu ratusz - przystań.
Na Starowiślnej odwiedziłem zaprzyjaźnionego Mistrza lutnika - samo zaś powitanie flisaków na rynku było z mojej perspektywy dość kuriozalne.
zbratano ten punkt flisu z konferencja europejskich muzealników - tak wiec nie było nam dane popływać - zaś skoro kurczak wcisnął nam 2 obrazki z ostatniej wystawy pilnowaliśmy ich aż do powrotu statków. Wieczór by ogólnie ciężki ale nie chce się tu zagłębiać w szczegóły
piątek 3 maja 2024
odwiedzamy cmentarz przy Prądniku czerwonym wracamy po bagaż by wysłuchać koncertu rocznicowego o 19:00 w - spróbuje opisać sam konkurs w osobnej relacji - ogólnie było bardzo ciekawie - nocleg na pokładzie galara gdyż w sobotę przedpołudniem znów wypływaliśmy w jak się okazało dwudniowy wypad.