Właśnie doczytałem,
Specyfiką mediateki nyskiej jest to że 90 % zbiorów komisowych to manga. Jest to dla mnie dość nowy gatunek i samo przestawienie się na czytanie dymków od tyłu od prawej do lewej (kartki) to niezła zabawa.
Kreska i czarnobiałe kartki są ok. To właściwie seria przygód i perypetii dwójki bohaterów obdarzonej nieśmiertelnością po zjedzeniu syreniego mięsa (dziewczyna "Mana" i chłopak, niegdyś rybak Yūta ) części komiksu były publikowane już w latach 80 tych (są dodane np okładki z 1984 między historiami ) choć fabuła wydawała mi się początkowo naiwna i dedykowana raczej dla nastolatków to w dalszych historiach ma sporo głębi, twistów i nabiera rozpędu.
Nie znam się za bardzo na mangach ale tą skończyłem czytać z dużą przyjemnością, więc mocne +7/10.