Cześć, mam na imię Kuba, mam 23 lata i mówią na mnie Szatan - ksywka z lat buntu i młodzieńczej fantazji.
Wyjechałem z kraju mając lat 19, skończyłem szkołę, i jako młody i ciekaw świata chłopak chciałem jak najszybciej wyjechać....
Wybrałem UK, chociaż opcje były jeszcze dwie oczywiście Holandia, ale ją odrzuciłem znając swoje skłonności do nałogów -.-, kolejną opcją była Francja, wszystko spoko, praca ustawiona, mieszkanie itp, lecz zrezygnowałem ponieważ, język Francuski był i jest mi kompletnie obcy a jednak wolałem wybrać Wielką Brytanię gdyż myślałem, iż znam w miarę dobrze język angielski... i to był błąd bo znalazłem się w pułapce brytyjskich akcentów, mieszkam w Blackburn rzut beretem do Szkocji, dialekt początkowo całkowicie niezrozumiały, pierwszy dzień słyszę mowę anglików i myślę " Co do chuja przecież znam angielski" .
Tu zaczęła się moja przygoda z poznawaniem ich dialektu jedym słowem MASAKRA... ale dałem radę
Początki tu były bardzo trudne, prace przez agencje, raz jest praca a raz jej nie ma, ciągle z telefonem w ręku i wyczekiwanie na eska od agencji pracy że mają dla mnie jakąś śmieciową pracę.... Nasi kochani rodacy w pracy oczywiście by tylko zaszkodzić a zwłaszcza takim świeżym jak ja ...
W tym czasie moja pewność siebie, delikatnie rzecz ujmując, była bliska zeru, niedelikatnie – czułem się jak gówno, kłopoty z aklimatyzacjom, problemy językowe, kulturowe - Blackburn jedno z większych '' Muzułmańskich'' miast tu w UK no strasznie ...
Początkowe rozterki były trudne, wszystko co miałem zainwestowałem w ten wyjazd, nie miałem i w sumie nadal nie mam gdzie wrócić do Polski, więc wciąż tułam się w tej smutnej jak pizda Anglii, brzydkiej i deszczowej Anglii, choć już moja sytuacja wygląda znacznie lepiej jak i na stopie finansowej, nie mam już problemów z pracą jak i językiem, aczkolwiek smutek i tęsknotę za krajem mam w sercu, i kiedyś mam nadzieję, że wrócę tam i będę mógł żyć szczęśliwie...
Jeśli kogokolwiek zainteresuje moje życie tu, chętnie coś opowiem a na dziś to tyle z moich amatorskich wywodów .
Pozdrawiam i do następnego ! :)