Po wielu błędach indywidualnych przegrywamy z teoretycznie słabszą Słowacją 1-2.
Panie i panowie, po wielu latach oglądania polskiej reprezentacji uświadomiłem sobie, że czas zejść na ziemię. Przestańmy uznawać naszych zawodników jak gwiazdy. Jesteśmy na poziomie Armenii, a nie drużyny, która może walczyć o wyjście z grupy na Mistrzostwach Europy. Przecież my nawet z przeciętnymi Węgrami nie potrafiliśmy wygrać.
NA RAZIE na poziomie Armenii, bo nie umniejszając nic Ormianom, ich drużyna się rozwija i być może awansują na Mistrzostwa Świata w Katarze. My po prostu jesteśmy słabi. Pech chciał, że jesteśmy świetni w skokach narciarskich, absolutnie najlepsi na świecie w siatkówce, ale to football jest sportem narodowym.
To trochę tak, gdyby Eskimosi z Grenlandii spodziewali się sukcesów w siatkówce plażowej. Chyba, czas to olać.
A co do meczu...Nie wiem, co w bramce robił szczęsny i co w linii pomocy czynił Krychowiak. Ktoś, kto dobrze gra w Juventusie nie może grać w reprezentacji tylko dlatego, że gra w jednym z najlepszych klubów świata.
To po prostu wstyd i koszmar. Reprezentują drużynę narodową, naszą, z orłem na piersi, a nawet się nie starali.