Od jakiegoś czasu wojny pomiędzy państwami przestały ograniczać się tylko do konfliktów zbrojnych. Obecnie duże znaczenia mają ataki hakerskie czy sankcje ekonomiczne mające na celu destabilizację wrogiego państwa.
Na początku 2012 roku Stany Zjednoczone nałoży na Iran sankcję odmawiając dostępu do płatności dolarowych kontrolowanych przez FED i Departament Skarbu. Iran mógł dalej dokonywać transakcji międzynarodowych za pomocą euro i korzystając z międzybankowego systemu SWIFT. Dopiero w marcu tego samego roku USA zmusiły SWIFT do wykluczenia Iranu z systemu co uniemożliwiało dokonywanie transakcji walutowych na rynku międzynarodowym.
6 marca 2012 David Cohen przedstawiciel Departamentu Skarbu w swojej wypowiedzi nie ukrywał, że celem amerykańskich sankcji było doprowadzenie do obniżenia siły nabywczej riala i uczynienie go bezużytecznym.
Dzianie podjęte przez Stany Zjednoczone, a później przez Unię Europejską, która 1 lipca 2012 wprowadziła embargo na ropę naftową, a 15 października rozszerzyła o zakaz na transakcje finansowe między krajami UE, a irańskimi bankami i zakaz importu gazu miały katastrofalne skutki dla gospodarki. Wartość riala spadała każdego dnia, brakowało podstawowych towarów konsumpcyjnych, żywności co doprowadziło do zwiększenia cen nawet o 250% i hiperinflacji. Ludzie zaczęli szturmować banki żeby wypłacać swoje oszczędności i wymienić je na zachodnie waluty aby zminimalizować swoje straty. Kiedy kantory mogły jednorazowo wymienić tylko 200 dolarów powstała szara strefa gdzie ceny riala w stosunku do jednego dolara wynosiły nawet 45 tys. gdzie przed wojną finansową w roku 2011 osiągały 10 tys.
Iran jeszcze przed zaostrzeniem konfliktu podjął działania, które miały na celu ochronę gospodarki. Indie, które kupowały irańską ropę zaczęły płacić za nią w złocie, za które potem można było płacić Rosji czy Chinom za żywność i towary konsumpcyjne udowadniając tym samym, że złoto może być dalej traktowane jak ważna waluta, która w przyszłości może zagrozić dolarowi.
Eksport złota z Turcji, która stała się głównym źródłem handlu tym kruszcem wyniósł w marcu 2013 wartość 381 mln dolarów i było to ponad dwukrotnie więcej niż w poprzednim miesiącu.
Kiedy Iran bardzo dobrze sobie radził z handlem międzynarodowym posługując się złotem Stany Zjednoczone zapowiedziały, że będą ściśle egzekwować zakaz sprzedaży złota Iranowi od lipca 2013. Amerykanie najpierw odcięli Teheran od zwykłej waluty, a teraz próbowali to zrobić ze złotem.
Rozliczenie w złocie to nie jedyna droga podjęta przez Iran. Jest ich jeszcze kilka, ale trochę trudniejsze do zrealizowania i bardziej kosztowne. Najwygodniej jest przyjmować lokalne waluty w lokalnych bankach nie objętych sankcjami np. Iran wysyła ropę do Indii przyjmując ich walutę wpłacane na irańskie konta w Indiach, a w tym czasie pośrednicy z Indii kupują zachodnie towary za dolary i odsprzedają je za rupie z tych kont. Iran też korzystał z banków w Rosji i Chinach, gdzie jeszcze przed konfliktem zgromadził spory zapas gotówki, a te banki już mogły w imieniu Iranu realizować transakcje za pomocą systemu SWIFT nie ujawniając kto jest odbiorcą transakcji. Pod koniec 2012 USA ostrzegły Rosję i Chiny przed tego typu zagrywkami jednak nie podjęto w tym celu żadnych działań.
Pod koniec 2013 irański prezydent zauważył jakie szkody dla jego kraju przyniósł ten konflikt i zawarł porozumienie z Barakiem Obamą zgadzając się na obniżenie sankcji w zamian za ustępstwa dotyczące programu nuklearnego.
Ta wojna finansowa pokazała jak mogą wyglądać przyszłe konflikty, jak ważne okazały się sojusze z Rosją czy z Chinami i że jest możliwe zastąpienie dolara w transakcjach międzynarodowych co niektóre rządy próbują robić osłabiając jego pozycję na globalnej arenie.