Czy wiesz, że jeśli popierasz pisowski (czyt. anty-polski) projekt ustawy przeciw hodowlom futer, to:
Ceny wędlin pójdą w górę? Bo teraz wszelkie odpady mięsne trafiają do futrzaków za darmo. Twórcy mięsa mają zysk, bo nie płacą za ich utylizację, futrzaki mają zysk, bo mają dobre mięso, a właściciele ferm nie płacą za jedzenie. Piękny układ zamknięty, istne perpetum mobile.
Zwierzęta i tak będą umierały, tylko w dużo gorszych warunkach, bo w Polsce niemal każda hodowla ma europejskie certyfikaty i są tu traktowane bardzo dobrze wbrew propagandzie "pro-ekologicznych" organizacji za Niemieckie i Duńskie pieniądze. Z cynicznych powodów, fakt, ale skoro liczy się dobro zwierzaków, a one i tak będą umierały dla bogatych snobów, to niech chociaż żyją w złotej klatce. Zarobią na tym Ukraińcy, ale na krótką metę - u nich, jak to na wschodzie, nie przestrzega się wielu standardów względem ludzi, a co dopiero wobec zwierząt. Nie mówię tego z pogardą lub wyższością, no ale czego wymagać od kraju pogrążonego w wojnie, z dużo gorszą gospodarką i biedniejszego od Polski? W nazym kraju nie jest kolorowo, a tam jest kilka razy gorzej.
Dziesiątki, a może i setka tysiecy ludzi straci pracę. Setka tysięcy to może przesada, ale dziesiątki to określenie jak najbardziej adekwatne. Jak każda gałęź przemysłu, ma swoje rozgałęzienia na inne sektory. Kasacja jednego oznacza straty dla innych. Niszcząc przemysł futerkowy w Polsce, pozbawimy ludzi zarobków, skażemy ich na płacenie kredytów, które wzięli na rozwijanie swojego biznesu. Straci na tym każdy, w różnym stopniu, najbardziej przedsiębiorcy. Aha, no i daily reminder, przez taką politykę tracimy kapitał zagraniczny, a nasi przedsiębiorcy boją się inwestować, bo pewnego dnia jakiś durny polityk może wprowadzić bezsensowne pomysły.
https://www.money.pl/gielda/cas-polska-spadla-na-77-miejsce-z-59-w-rankingu-wolnosci-gospodarczej-6552883955177601a.htmlStracimy miliard zł, który pójdzie do Niemców, bo na miejsce naszych firm zajmujących się odpadami od-zwierzęcymi, wejdą niemieckie firmy. Jak już wyżej mówiłem, Niemcy i Duńczycy dużo płacą naszym lewicowym organizacjom, by te krzyczały, jak to w Polsce jest źle. Duńczycy nie zarobią na odpadach, ale na stracie konkurenta już tak - Ukraińskie futra nie będą się sprzedawały ze względu na gorsze traktowanie zwierzątek (a co za tym idzie, gorszą jakość ich futer), więc bogate snoby zaczną kupować w Niemieckich i Duńskich firmach.
Stracimy nasz bardzo dobry towar eksportowy, który jest poważany na całym świecie.
To nie tak, że jestem chciwym kapitalistą, który patrzy tylko na zysk i ma gdzieś cierpienie zwierząt lub natury. Wiem, za często powołuję się na ten przykład, ale co ja na to poradzę, że Andrzej Sapkowski tak dobrze przedstawił wiele aspektów naszego życia. Autor "Wiedźmina" w swoim dziele bardzo dobitnie pokazał, że choć kapitalizm jest najrozsądniejszym i najlepszym rozwiązaniem, to podobnie jak każde rozwiążanie ma swoje wady, które pogłębia ludzkie dążenie do bezmyślnego zysku za każdą cenę. Niestety, świat tak nie działa, że jak utniemy taką gałąź gospodarki u siebie, to problem zniknie. Żeby to odniosło sukces, to trzeba byłoby wprowadzić coś w rodzaju światowego rządu, który bezwzględnie by przestrzegał tego na całej Ziemi + miał instrumenty do szybkiego i bezwzględnego karania zarówno firm, jak i ludzi którzy lubią nosić futerka. Czegoś takiego jednak nie będzie, bo skoro jest popyt, to jest podaż. Chciałbym się pozbyć tych firm, bo cierpienie tych zwierząt jest bezcelowe, ale jest to jednak niemożliwe.