Tym razem trochę na odwrót, to nie zdjęcie robione do wiersza, a wiersz napisany do zdjęcia...
KROPLA ROSY
Wody, potrzebuję wody,
Choć jednej jej kropli...
Niech odrobina wody,
Co mieści się w dłoni,
Zwilży
Moje zwiędłe serce,
Moje suche myśli
I je ochroni...
Niech przyjdzie deszcz,
Srebrny deszcz
I poleje się na mnie.
Niech poranna rosa
Zalśni na mych włosach,
Jak na zielonych źdźbłach
Trawy...
Pragnę wody,
Moje myśli jej pragną,
Moje serce jej pragnie...
Pragnę morza wody,
Pragnę jej oceanu...
Ale wystarczy,
Tak naprawdę wystarczy,
Wystarczy mi do końca...
Tylko mała jej kropelka,
Ta mała kropelka rosy,
Która o poranku
Chroni się przed promieniem słońca
I w ciszy
Tkwi na źdźble trawy...
25.10.2020