Kiedyś słuchałam sobie przypadkowej muzyki na YT i jakoś tak trafiłam na ten kawałek. Słuchając go zamknęłam oczy i dałam się ponieść wyobraźni. Dzięki temu powstał właśnie ten króciutki tekst:
WSPOMNIENIA
Starsza kobieta siedziała na stołku przed domem. Promienie słońca padały jej na twarz i zamknięte oczy. Wspomnienia ukazały kobiecie przed oczami ją samą kilkadziesiąt lat młodszą, jak w lnianej sukience boso biegała wśród drzew, rzucała kaczki nad strumieniem, pomagała matce w ogrodzie. Starsza kobieta wspomniała dni, kiedy razem z ukochanym Stefanem spacerowali nad jezioro i robili niewielkie pikniki, jak zbierał dla niej piękne, polne kwiaty, a ona robiła z nich wianki. Przypomniała sobie jak razem wesoło tańczyli w ogrodzie śmiejąc się głośno… Dobrze pamiętała jego szczery uśmiech, niebieskie oczy i jasnobrązowe włosy. Ale Stefana już nie było…
Staruszce spłynęła po policzku samotna łza…