W szarży ginie około połowa biorących w niej szwoleżerów. Otwiera ona Napoleonowi drogę na Madryt. Pomimo licznych kontrowersji związanych z wersjami historycznymi tego starcia dla nas Polaków to wspaniała karta historii.
Naprawdę nie chce nikogo urazić, ale zawsze zastanawia mnie, czemu szczycimy się takimi aktami szaleńczej aczkolwiek bezsensownej odwagi. Bezsensownej bo:
- okupionej wysokimi stratami,
- wykonanej na czyjś nieracjonalny rozkaz,
- bez jasnych dla narodowej sprawy korzyści (czy rzeczywiście wojna Napoleona w tej części świata w jakikolwiek sposób przybliżały nas do niepodległości?).
Nie jestem historykiem, może mi coś umyka, ale wydaje mi się, że takich przypadków w naszej historii było niestety całkiem sporo.
RE: Pod prąd wąwozem w twarz ognistym wiatrom...