W nocy nie dało się spać, bo ok. 1. burza, grzmoty, błyskawice, deszcz. Po mniej więcej godzinie jakby się uspokoiło, ale niestety, ok. 3. powtórka, tyle, że bardziej i dłużej brzmiało i błyskało. Strach się nie bać... Koty też biegały pobudzone i wystraszone, jednym słowem groza!
W dzień upał niemiłosierny...
A teraz znowu grzmi i leje...
Takiego lata chcieliśmy???