Właśnie przeczytałam na fb udostępniony post mistrza ceremonii, znawcę wszechrzeczy pana z. na temat wścieklizny. Post zamieszczony w jego grupie a komentowany przez innych. "Wścieklizna nie istnieje, nie jest groźna, szczepić po pogryzieniu to w ogóle paranoja".
RE: Miłość ci wszystko.... wyleczy?