Bardzo lubię książki. Nie muszą być super wydania za ciężką kasę, chyba, że ktoś chce mi zrobić prezent.
9,90 to jest kwota, za jaką ja kupuję książki, najczęściej w pierdonce, kerfurze...
Książek nie gromadzę bo nie mam gdzie ich trzymać, a raczej czytać ponownie nie będę. Z nielicznymi wyjątkami ofkors.
Moje nabytki z "owada" po cenach: 7,50 i 7,99.
Abba - ciekawie opisana historia, poszczególne osoby sprzed i w trakcie istnienia zespołu. Mnóstwo zdjęć, przepięknych, wiele o muzyce, piosenkach, strojach, na co zwracali uwagę największą.... polecam jeśi ktoś będzie miał okazję przeczytać.
The Bee Gees - na starcie droga przez mękę i orka na ugorze, kłody pod nogi - wierzyć się nie chce, że wytrzymali i byli najpopularniejszym zespołem wtedy i są do dziś, choć żyje tylko Barry :(
Wiecie, że nazwa zespołu to NIE od liter z ich nazwisk ?
Przyjemniej czytało mi się o zespole Abba, lepiej napisana.
W drugiej za dużo, moim zdaniem, analiz piosenek...