Samo czytanie bardzo wzbogaca, ale potem czasami trudno znaleźć "linki" do codziennej rzeczywistości. Zwłaszcza w przypadku lektur, promowanych w ramach państwowej edukacji, służącej do "produkcji" płatników podatkowych. Obecnie chyba jednak nawet najlepsze książki nie przygotowują do życia na FB, Steemit, w smartfonach, pokemon Go, ai-everywhere itd.
Temat rzeka, faktycznie.... Ja to lubię ponarzekać na rozejście się kultur technicznej i humanistycznej. Choć może czegoś nie doczytałem? Jakichś autorów nie znam? Może.
RE: Jestem typowym molem książkowym. I jest mi z tym wyjątkowo cudownie :)