Jako optymista wierzę, że rynek krypyowalut osiągnął już swoje dno i teraz stopniowo będziemy z niego wychodzić. Dla nas jednak ważniejsze jest to, że STEEM idzie w górę, odrabiając straty do Bitcoina.
Projekt STEEM powstał w 2016 roku podczas rozwiniętego trendu wzrostowego Bitcoina, napędzającego rynek kryptowalut. Wtedy wydawało się, że STEEM momentalnie zdobędzie szczyty popularności. Jednak po pierwszym gigantycznym skoku ceny (spowodowanym euforią, która spotyka wiele nowych projektów) bańka STEEM pęka i cena długo utrzymywała się na niskim poziomie. Po jakimś czasie znów dochodzi do zjawiska trendu wzrostowego i pęknięcia bańki. Taki cykl powtarza się łącznie 4 razy. Za każdym razem szczyt ceny STEEM tracił coraz więcej do ceny Bitcoina. Obecnie jesteśmy prawdopodobnie przed kolejnym szczytem.
Cena STEEM po raz drugi w historii odbiła od najniżej ceny w Bitcoinie (0,00006 BTC/STEEM). Jak wysoki będzie kolejny szczyt? Tego nie wiadomo. Ostatni sięgnął 0,0005 BTC. Na chwilę obecną udało się przekroczyć 0,0001 BTC, co daje nadzieję na dalsze wzrosty. Jeśli cena Bitcoina nie spadnie i rynek będzie w miarę możliwie stabilny, to zapewne doczekamy się w najbliższych miesiącach nowego szczytu ceny STEEM. Jeśli udałoby się przebić granice ostatniego szczytu, to byłaby to nadzieja na dalsze wzrosty w perspektywie długoterminowej.
Należy pamiętać, że obecnie cena STEEM w USD jest niska z racji niskiej ceny Bitcoina. Szansa na przekroczenie magicznego poziomu 0,0005 BTC jest więc bardziej realna niż ostatnio, gdy przy tej wartości STEEM kosztował 4.6 USD. Dziś do osiągnięcia tego poziomu wystarczy około 2 USD za STEEM. Utworzenie w cenie STEEM/BTC szczytu wyższego niż poprzedni dałoby inwestorom nadzieje na kolejne, coraz to wyższe szczyty. Niestety na razie 0,0005 BTC będzie oporem, do którego jeśli dojdziemy, to wielu sprzeda, sugerując się ostatnią bańką. Czas pokaże, jak silny jest STEEM. Ja wierzę w jego potencjał i w to, że rozpoczął się właśnie dobry czas dla nas.
Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam!