Dobry wieczór.
W kwestii #poprzeczka melduję wykonanie zadania
Muszę powiedzieć, że ten dzień jest dla mnie katastrofą. Wczoraj popełniłam największą głupotę życia i ściągnęłam plik z nieznanego źródła co zainfekowało mi komputer wirusem. Utraciłam wszystkie pliki, a do tego włamano mi się na Instagram. Gdzie tylko mogłam tam pozmieniałam hasła, ale czuję się bardzo źle z moją własną głupotą. Poza tym straciłam kilka istotnych dla mnie plików jak choćby ten, w którym od początku roku spisywałam swoje finanse. Niestety nie do odzyskania. Brawo Paulina. Nie potrzebujesz wrogów, sama sobie świetnie radzisz z waleniem w siebie.
Dzień spędziłam dzisiaj na użalaniu się nad samą sobą, więc nie zrobiłam absolutnie nic co miałoby choćby namiastkę produktywności. Mój smutek osiągnął bezmiar.
Dziennik tylko do zaraportowania poprzeczki, bo więcej nie chce mi się nawet pisać.