Ten pomysł mógłby pewnie osiągnąć swoje cele, ale mi osobiście, jako użytkownikowi takiej kryptowaluty, nie zależałoby tak bardzo na stabilności jej kursu. Jeśli wzrasta ogólna produktywność i dzięki temu spada ogólny poziom cen, to ja wolałbym móc kupować więcej za oszczędzone pieniądze. Nie chciałbym, żeby ktoś wyemitował nowe jednostki pieniądza i zniwelował (a właściwie przejął) pozytywny efekt wzrostu produktywności.
Mówię tu o walucie powiązanej z koszykiem dóbr, bo pomysł powiązania z dolarem jest jeszcze dziwniejszy - jako że dolar sam w sobie nie jest walutą o stabilnym kursie względem innych dóbr (pomijając waluty, które są celowo i w pewnym sensie sztucznie z nim powiązane).
Rozumiem przedstawiony tu problem: "jeżeli posiadasz dużą ilość waluty w celach transakcyjnych, włączasz się – czy tego chcesz czy nie – w spekulację". Może lepszym rozwiązaniem byłaby gwarantowana przez emitenta wymienialność na jakieś dobro (np. złoto), a nie manipulowanie podażą pustej waluty, aby utrzymać stabilność jej ceny wyrażonej w koszyku dóbr?
RE: Stabilne Kryptowaluty [David Friedman]