Witam w moim gabinecie i zapraszam do krótkiej relacji.
Weekend upłynął mi pod znakiem trytytki i wkrętarki. Nadeszła pora na wymianę małego, starego nadgryzionego zębem czasu biurka na coś nowszego. W życiu jednak nie ma tak łatwo i nie mogłem ot tak po prostu kupić nowego:)
Cenię sobie ergonomie pracy, duży blat roboczy, korzystam z dwóch a czasem nawet trzech monitorów i chciałem żeby całość była bardzo solidna i wytrzymała, a dodatkowo pozwalała na ewnetualne modyfikacje w przyszłości. OK, jest wiele gotowych modeli, które spełniają te kryteria, tu jednak do głosu doszła moja druga połówka i warunki mieszkaniowe. Pokój, który obecnie służy do pracy ma wymiary 2,3x4,7m w niedalekiej przyszłości zapewne będzie również pokojem dziecięcym. Wstawienie więc ogromnego blatu zajmującego 1/4 powierzchni po to żeby za chwilę znów robić przemeblowanie mijało się z celem. Kolejnym warunkiem była możliwość korzystania przez 2 osoby jednocześnie.
W wyniku zaintniałych warunków najlepszym wyjściem było zrobienie sobie biurka samemu. Prostego, maksymalnie wykorzystując dostępną przestrzeń. Poszukałem inspiracji w Google images, Ikeahackers, Instructables, Pintereset, żeby zwizualizować sobie różne pomysły i rozwiązania. Pomierzyłem wszystko, dałem projekt do zatwierdzenia kierownictwu wyższego szczebla;), skontrolowałem budżet i udałem się na zakupy:
- Blat kuchenny - 230x60cm, docięty na wymiar o grubości 38mm, wraz z wcięciem na grzejnik - 365zł
- Nogi - Ikea Gerton, solidne, z regulacją wysokości, znalezione używane na OLX - 200zł
- Szafka - Ikea Alex - 249zł
- Uchwyt do monitorów - równiez używany z OLX - 100zł
- Śrubki, akcesoria itp. (akurat te rzeczy miałem na wyposażeniu) - ok 20-25zł
Całość pochłonęła nieco ponad 900zł. Czy to dużo? Gotowe biurka na pewno są tańsze, w tym przypadku zależało mi wykonaniu całości "pod siebie" więc liczyłem się nawet z wyższymi kwotami w przypadku bardziej kreatywnych wizji.
Dzień 1
Najpierw trzeba było jednak uprzątnąć bałagan i przygotować miejsce
Kolejne elementy znikały
Można w końcu wstawiać blat i przykręcić nogi
Pasuje idealnie
Dzień 2
Pora na zabawę w układanie kabli. Do tego potrzebne będą koszyk na torby z Ikei, uchwyty na rurki kablowe z marketu budowlanego, trytytki, rzepy i elastyczne druciki.
Okazało się że, nie wszystkie przewody mają wystarczającą długość, więc musiałem improwizować i umiejscowić komputer nieco wyżej. Większość okablowania jest jednak ładnie ukryta pod blatem i z perspektywy stojącego człowieka nie rzuca się w oczy.
Finalnie całość prezentuje się bardzo elegancko i pomimo niedużej głębokości blatu zapewnia sporo miejsca. Czeka mnie jeszcze wymiana niektórych przewodów na dłuższe, zrobienie solidniejszej półki pod komputer (lub jego zmiana na bardziej kompaktowy) i zapewne jakieś mniejsze zmiany w aranżancji nie mniej obecny efekt zadowala mnie w stu procentach.
Napiszcie w komentarzach jak wam się podoba, może kogoś zainspirowałem? ;)
If You like this post, do not forget to upvote, comment or follow me or resteem!