Witajcie drodzy przyjaciele ;)
Dziś chciałbym zrecenzować książkę z uniwersum gwiezdnych wojen. Jako fan tej serii filmów i gier stwierdziłem,że wypadałoby zapoznać się także z pozostałą twórczością, więc sięgnąłem po pierwszą część z książkowego uniwersum.
Świt Jedi zaczyna się niepozornie można powiedzieć nawet że nudno. Pojawiają się się liczne retrospekcje w których główna bohaterka przedstawia historię wielkiej wędrówki jedi w, której przez 2 lata odwiedzając liczne świątynie jedi młodzi mieszkańcy planety zwanej Thytonem szkolą swoje umiejętności a po tej podróży móc zostac padawanem a potem strażnikiem jedi. Książka ta niepodbiła mojego serca , gdyż lekturę tą mającą ledwie 182 strony męczyłem 4 dni. Myślę,że zbyt dużo oczekiwałem po tym tytule. Podejrzewałem,że może to być książka, która mogłaby byc bestsellerem,niestety bardzo mocno się zdziwiłem.Zamiast znanego z filmów i gier konfliku a naet można powiedzieć wojny pomiędzy Ciemna a Jasna stroną Mocy mamy starania Jedi o to by żyć w równowadze pomiędzy nimi. Zakończenie książki także jest przewidywalne przez co przynajmniej ja źle się czułem. Nie będę wam spojlerować samego zakończenia , gdyż może znajdzie się ktoś kto zechce ją przeczytać. :)
Mam nadzięję, że moja pierwsza recenzja niejest najgorsza a jeśli jest proszę o sugestie dzięki, którym bede mógł się poprawić.
użycie okładki uzasadniam prawem cytatu
http://www.prawoautorskie.pl/art-29-prawo-cytatu