Na jednym z okien KBK wisi ukraińska flaga. Czasem sobie żartujemy, że można byłoby ją odwrócić i wzmocnić lobby śląskie. O ile jednak w Krakowie, gdybym zobaczył żółto-niebieską flagę to uznałbym to za pomyłkę, o tyle na Górnym Śląsku nie jest to dla mnie takie oczywiste. Przykładem jest jeden z domów w mojej rodzinnej wiosce. Wiszą na nim dwie flagi: polska i... no właśnie... nie wiem jaka. Teoretycznie śląska bo żółto-niebieska. Nie mam jednak pewności, czy nie miała to być czasem niebiesko-żółta ukraińska, tylko komuś się źle powiesiło.