Lubicie komedie kryminalne? Po tej książce chyba zostałam właśnie fanką.
Mały pensjonat w Tatrach. Jedenaścioro gości, dziesięć powodów do morderstwa. Kto przeżyje te Święta?
Motyw ludzi uwięzionych czy zamkniętych w małej przestrzeni, a wśród nich ktoś morduje, jest jednym z popularniejszych motywów. Można powiedzieć, że ten motyw to taki pewniak - zawsze się sprawdzi i zawsze będzie się dobrze czytać.
W przypadku książki Alka Rogozińskiego "Pod czerwonym aniołem" sprawdziło się bez dwóch zdań. I mimo że trup gonił trupa, to także dowcip gonił dowcip. I co ważne, komedia była w punkt - idealnie pasowała do danego momentu.
Mimo mnogości wątków, mnogości postaci, mnogości motywów, żeby być tym mordercą, to nie czułam się przytłoczona. Moją ulubioną postacią była, oczywiście, Stefania. I razem ze starszą panią, która chciała być drugą panną Marple, chciałam rozwiązać zagadkę. Lub zagadki. Chciałam szybko wiedzieć kto jest mordercą. A może mordercami?
Powiązania między postaciami - nisko się kłaniam, bo zrobiły na mnie wrażenie. Nie spodziewałam się po tej książce nie wiadomo jakich intryg, więc bardzo, ale to bardzo pozytywnie zostałam zaskoczona.
Polecam, historia wciąga i ciężko się oderwać!