Cześć!
Ostatnie dni nie były dla mnie łaskawe - zapalenie oskrzeli rozłożyło mnie totalnie. Jeszcze przed zachorowaniem zdążyłam przeczytać powyższą książkę, ale nie byłam w stanie ani zrecenzować, ani pomyśleć nad zdjęciem, ani w ogóle nie miałam siły na nic. Dziś natomiast czuję się o tyle lepiej, że oczy przestały łzwić, a kaszel aż tak nie dusi, więc co nieco mogę powiedzieć.
Opis wydawcy:
Tajemnicze nagrania potęgują szaleńczy wyścig z czasem. Przeszkodą jest tylko pamięć.
"Gra pozorów" to elektryzująca opowieść i bezwględna rozgrywka, w której stawką jest życie rodziny. Musisz być czujny, by żaden szczegół Ci nie umknął...
Wydawać by się mogło, że wiadomość o zaginięciu męża oraz jego śmierci to najgorsze, co mogło spotkać Aleksandrę - psycholog i matkę dwójki dzieci. Okazuje się jednak, że to dopiero początek. Kobieta pada ofiarą porwania. Po uwolnieniu, mimo niebezpieczeństwa i wbrew zdrowemu rozsądkowi, postanawia na własną rękę rozwikłać zagadkę. Zbierając nowe fakty, powoli wyciąga na światło bolesną prawdę, a lawina zdarzeń urasta do niespodziewanych rozmiarów...
"Grę pozorów" wygrałam w konkursie w roku... 2016. Tak, dokładnie w lutym 2016 r., a przeczytałam ją w listopadzie 2022 roku. Jest to pierwszy tom z trylogii z główną bohaterką - Aleksandrą Wilk. I między innymi przez tę bohaterkę, nie wiem kiedy sięgnę po dalsze tomy. Mimo że intryga była naprawdę ciekawa, pomysł na fabułę intrygujący i autorka potrafi "zagrać na nosie" czytelnikowi, który do końca nie wie, co się dzieje i jak się skończy książka.
Na początku poznajemy Aleksandrę, która pracuje jako terapeuta, psycholog. Jest wdową po tragicznie zmarłym mężu, Gabrielu, z którym doczekała się dwójki dzieci - nastoletniej Weroniki i młodszego Kuby. Aleksandra nie radzi sobie po śmierci męża ani z wychowaniem dzieci, ani ze szwagierką, ani ogólnie z otaczającą rzeczywistością. I to nie byłby problem, gdyby niektóre sytuacje nie były aż nadto przerysowane.
Główny wątek, czyli porwanie Aleksandry i próba dowiedzenia się dlaczego została porwana i przez kogo, oraz odkrywanie kim był naprawdę Gabriel - bardzo wciąga i nie mogłam się doczekać, żeby poznać prawdę.
Jak wspomniałam, nie wiem kiedy sięgnę po kolejne tomy, mimo że jestem ciekawa, czy Aleksandra jest dla mnie irytująca tylko w tej części. Zazwyczaj staram się dawać bohaterom kolejne szanse, zobaczymy. Mam nadzieję, że jeśli sięgnę po drugi tom, to szybciej niż za pięć lat. 🙃
Podsumowując: w skali od 1 do 10 oceniam książkę na takie 5,5 (w skali lubimy czytać pewnie wpadnie 6, bo jednak sam główny wątek robi robotę).