I jutro już wigilia, odliczanie do świąt minęło mi zaskakująco szybko. Z okazji, że pewnie jutro wszyscy będziemy zbyt zajęci rodzinnymi sprawami, to już dziś chciałabym wam życzyć spokojnych świąt, spędzonych z rodziną i przyjaciółmi. I żeby was nie bolały brzuszki po kolacji! 🎄☃️
Ostatnie opowiadania okazały się nieco nieporozumieniem, natomiast dziś przychodzę z Zabójczą Wigilią autorstwa Michała Larka.
Zabójcza Wigilia to dość krótkie, bo ma nieco ponad 80 stron, opowiadanie, które osadzone jest w Polsce, w latach 70.
Na początku warto zaznaczyć, że historia została oparta na faktach, podobna zbrodnia miała miejsce w czasach PRLu.
Nie znajdziemy tutaj morza krwi, ani zbrodni, które musi rozwiązać Sherlock Holmes. Ale znajdziemy tutaj, moim zdaniem, świetne oddane realia pracy milicji, ciekawe napisane postacie i doskonały humor. A zagadka mimo że może nie była jakaś skomplikowana, to z ciekawością czytałam następne strony.
Jak wspomniałam, podobała mi się oddana praca milicji. Śledczy musiał od domu do domu chodzić i przepytywać świadków, odmierzając czas do kolacji wigilinej.
Wiem, że są następne części i na pewno przeczytam! I wam też polecam, jeśli znajdziecie maksymalnie dwie godzinki na lekturę w czasie świąt. 🎄