Dla jednego jedno zdjęcie w poście będzie zakalcem a dla innego będzie kompendium wiedzy w danym temacie.
Każdy pracuję w danej społeczności która jego posty albo czyta albo nie.
I tutaj po złości można robić wiele i np dać na tapet jakiś link kogoś kogo sie nie lubi itd. Wystarczy ładnie opisać użalić się i mamy bombardowanie flag na masówkę. To się zwie psychologia tłumu. Trochę jak z rodu PRL ja nienawidze donościelstwa pod każdą postacią i nie cierpię takich ludzi.
Dla mnie są jak te bolki wałęsowskie ( z małej litery bo to nic znaczącego nazwisko)
Pozdrawiam
RE: Zakalec Tygodnia #1 - najgorsze posty na #polish