Masz rację - te formacje geologiczne są nie z tej ziemi, a przynajmniej nie z dolnośląskiej. :)
Surowe piękno przyrody i ludzkie wytwory w jakiś taki nienachalny sposób wkomponowane w krajobraz. Chaty darnią kryte to takie przytulenie się do ziemi - oddanie się jej pod opiekę, ochronę. A nowe kolorowe domki też wtulone, przycupnięte w zaciszniejszych kątkach.
Fajna, stara szkoła w Seyðisfjörður, mglistoniebieski kościół - znów łaziłam po maps. :)
A zdjęcie konia (sam wiesz które) wygrywa dzisiejsze internety. :)
RE: Þjóðvegur 1. Dookoła Islandii - część trzecia