Mógłbym napisać, że francuskie, bo środkowa warstwa jest jak biała flaga, ale nie lubię stereotypów.
W zasadzie nie wiem czemu francuskie. Po angielsku jest to "puff pastry" czyli ciasto, które się puszy. Po francusku "feuilletage" - chyba należałoby to rozumieć jako rozwarstwienie. Może to ciasto francuskie tak jak pierogi są ruskie, a ryba po grecku?
Półfranuskie ciasto to "Danish pastry". Duńczycy też nie wiedzą czemu.
Ciasto francuskie to takie, które ma warstwy - cała filozofia. Warstwy powstają poprzez składanie ciasta, które zawiera w sobie warstwę masła. Profesjonaliści sprowadzają ciasto do temperatury, w której ciasto i masło są mniej więcej tak samo twarde i elastyczne, dzięki czemu po rozwałkowaniu warstwy ciasta i masła są równomierne. Zaczyna się od trzech warstw (składa się na trzy), następnie 9, 27, 81 etc. Kluczowe w robieniu tego ciasta jest czekanie aż się schłodzi i pilnowanie, żeby się nie rozgrzało za bardzo. Niektórzy trzymają na blacie worek z lodem, aby go schłodzić przed pracą, jest to jakieś rozwiązanie.
Być może pamiętasz, że pisałem już o cieście półfrancuskim - robiłem je do rogali świętomarcińskich. Jest jedna zasadnicza różnica między tamtym ciastem a tym: drożdże. Ciasto francuskie nie wyrasta, bo nie ma na czym. Półfrancuskie zaś wyrasta, co jeszcze bardziej uwydatnia jego rozwarstwienie.
Przepis na ciasto francuskie wziąłem z BBC Good Food.
Planowanie
Warto zaznaczyć, że ciasto francuskie nie jest jakieś szczególnie czasochłonne. Wymaga około dwóch-trzech godzin, z których większość to czekanie.
Wymagana lodówka - ja zostawiam całą półkę wolną, aby ciasto było rozpłaszczone. Będzie też wymagany wałek do ciasta.
Użyłem też robota do wyrabiania ciasta, takiego planetarnego z hakiem. Jest to o tyle wygodne, że mikser ogrzeje ciasto mniej niż dłonie.
Przyda się też papier do pieczenia i folia spożywcza.
Składniki
- 250 g mąki chlebowej (i trochę do podsypywania)
- 150 ml zimnej wody (zimna woda skróci czas schładzania ciasta)
- szczypta soli (tak koło 5 gramów, szczypta da radę)
- 225 g zimnego masła (ja miałem kostkę 250 g i wziąłem całą; podejrzewam że kostka 200 g też da radę) - to jest ważne, masło ma być prosto z lodówki
Przygotowanie
- Wymieszaj w misie miksera mąkę z solą
- Stopniowo dodawaj 150 ml zimnej wody do połączenia całości w jednorodne ciasto
- Rozpłaszcz nieco ciasto, zawiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na około 20 minut
- W tym czasie wyjmij masło z lodówki, umieść między dwie warstwy papieru do pieczenia i rozbij na w miarę płasko wałkiem do pieczenia (rozbij, nie rozwałkuj). Następnie podziel na pół, jedną warstwę umieść na drugiej i powtórz. Rozbij do rozmiaru kartki pocztowej
- Rozwałkuj ciasto na okrąg o średnicy około 25 cm, umieść masło na środku, zawiń odstające kawałki ciasta na masło i zamknij szczelnie
- Rozwałkuj/rozbij nieco ciasto, aby uformowało długi prostokąt (mniej więcej 20x40 cm), następnie zaznacz sobie podział na trzy części i złóż ciasto na trzy, szczelnie sklej rogi, obróć o 90 stopni. Przy wałkowaniu podsypywałem sporo mąki, aby ciasto się nie rozdarło, ale przy samym składaniu usuwałem ją z kawałków ciasta, idących do środka
- Powtórz poprzedni krok
- Włóż ciasto do lodówki na 20 minut
- Powtórz kroki 6-9 dwukrotnie
- Ciasto musi odpocząć minimum godzinę przed użyciem
Gdzieś czytałem, że ciasto to należy rozwałkować do grubości około 2-3 mm przed użyciem, moje miało z 5 mm i też było ok. Smak jest niesamowity, o niebo lepszy od tych sklepowych, które zazwyczaj mają różne dodatki, takie jak margaryna zamiast masła, cukier, proszek do pieczenia, syropy cukrowe, barwniki i inne cuda.
Co można zrobić z ciasta francuskiego? No chleb to tak średnio, ale kilka alternatyw jest. Ja wziąłem serek mascarpone, truskawki i odrobinkę cukru, złożyłem w koperty i upiekłem w 190 stopniach do zarumienienia. Co jeszcze można na przykład zrobić:
- parówki w cieście francuskim
- paszteciki
- tartetki
- ciastka z cukrem
- zawijaski
- pasteis de natas
...i wiele, wiele innych.
Być może nie uzyskałem takiego idealnego rozwarstwienia, ale nie jest to dla mnie problemem. Smak ciasteczek był pierwszorzędny.
Smacznego!