Gwoli ścisłości, tak, NS1 i NS2 są projektami politycznymi, i zaczęły nim być w momencie kiedy Polska nie chciała się zgodzić na budowę dodatkowej nitki gazociągu Jamał z pominięciem Ukrainy. Dziś nie mamy ani Ukrainy po naszej stronie, ani Jamału, za to mamy NS i kwitnący banderyzm. Swoją drogą, to aneksja Krymu i autonomia dla Donbasu i Ługańska może nam nawet wyjść na dobre; niech zachodnioukraińscy "patrioci" jadą walczyć o te terytoria (tym bardziej, że z aneksją Krymu i tak się już wszystkie "imperia" pogodziły, więc dlaczego my, Polacy, mamy walczyć w straconej sprawie i to w dodatku nie naszej? Trzeba ukroić tego tortu coś dla siebie, tym bardziej, że nam się to po prostu moralnie i historycznie należy).
RE: Kto popiera Nord Stream 2, ten jest agentem