Pasożyty to normalna rzecz, wystarczy poczytać książki do biologii z gimnazjum. Nawet tam, ta wiedza nie jest ukryta
Nie przeczę, że pasożyty istnieją. Pytanie brzmi skąd wiemy, że mamy problem z pasożytami? Czy przed takim "oczyszczaniem" organizmu robiłeś odpowiednie badania które wskazały, że tak, masz problem z X, Y luz Z i trzeba X, Y lub Z usunąć? Pytam, bo większość ludzi których osobiście spotykam tak z powietrza sobie zakłada, że ma problem z toksynami lub pasożytami i stosują jakieś dziwne metody bez potrzeby, bo tak przeczytali gdzieś w necie. Jednocześnie nie potrafią wskazać nazwy toksyny lub pasożyta z którym rzekomo mają problem. Jest to takie typowe zdrowotne "voodoo".
Wielu moich znajomych wyleczyło odrobaczanie
To jeszcze nie znaczy, że mieli problem z robakami. Wielu wyleczyła dieta bezglutenowa - nie dlatego, że gluten jest dla nich szkodliwy, ale dlatego, że siłą rzeczy musieli jeść mniej niezdrowego jedzenia, mniej węglowodanów a więcej warzyw. Do tego jest coś takiego jak efekt placebo, dowód anegdotyczny, dlatego pytam o dowody.
Co do toksyn, wystarczy duża zawartość ołowiu w wodzie i już mamy problem
I rozumiem, że wtedy idziemy robić sobie badania na poziom ołowiu i jeśli jest coś nie tak to zgłaszamy się do lekarza? ;) Albo to, albo możemy po prostu zdrową dietą wspomagać pracę wątroby, co przy skażeniu ołowiem raczej wiele nie da - trzeba wtedy iść do lekarza i przejść poważne procedury medyczne.
Jest wiele dokumentów polskich i zagranicznych. Trzeba szukać.
Odrobinę złośliwie odpiszę (mam nadzieję, że się nie obrazisz) - to jak znajdziesz, to daj znać ;)
Skąd taka pół żartem złośliwość? Stąd, że za dużo w sieci stawiania tez bez żadnych poważnych podstaw i przerzucania ciężaru znalezienia dowodu na odbiorcę. To nadawca, to osoba która stawia tezę, powinna ją podeprzeć odpowiednimi dowodami. Zwie się to ciężarem dowodu. Nie mówię, że trzeba mieć dowód na każdym kroku, wszyscy wiemy że w wysoce przetworzonym jedzeniu są substancje które niekorzystnie wpływają na zdrowie, ale przy poważniejszych tezach i bardziej kontrowersyjnych ("musimy oczyszczać organizm z toksyn przy użyciu X lub Z") wypada mieć dowód :)
RE: Najpierw dieta, reszta później