Ok, pewnie, jeśli wejść w temat głębiej to można filozofować. Zgodzę się, że różnie można pojmować kwestię wiary i wszystkiego nie jesteśmy w stanie zweryfikować na 100%, nie wszystkie badania są wiarygodne i nie wszystkie pokazują wystarczająco szeroki obraz. Tutaj jednak mówimy o prostej rzeczy, o stwierdzeniu, że:
Znam przypadki ludzi, którzy w upalny dzień, pijąc dużo wody mineralnej butelkowanej, zemdleli, bo woda przez nich tylko przelatywała i wypłukiwała ich z minerałów
Ciężar dowodu ciąży na osobie która stawia tezę. Tezą jest, że woda butelkowana z jakichś powodów wypłukuje z minerałów. Dlaczego niby, skoro minerały zawiera? Dlaczego "przelatuje przez ludzi"? Brak dowodów, a w poważnych wpisach poruszających tematy zdrowia czy nauki potrzebne są dowody przy tak odważnych stwierdzeniach.
Swoją drogą absurd widać już w konstrukcji zdania. Jak woda mineralna ma wypłukiwać z minerałów? ;) Powtarzam sedno tematu: to nie jest woda destylowana lub przepuszczona przez filtry które minerałów mogą ją pozbawiać. Nie jest najlepszym wyborem z racji na plastikowe opakowanie, ale nie ma potwierdzonych przypadków mdlenia lub wypłukiwania minerałów z powodu jej picia.
RE: Jaką wodę pić?