Bardzo bym chciał pokazać uniewinniające mnie pismo z sądu, ale ono nie dostało do mnie.
Jeszcze na rozprawie zapytałem sędziego czy dostanę uzasadnienie wyroku. Sędzia odpowiedział "tak dostanie pan paczą" czekam od lipca a pisma nie ma. Postanowiłem więc napisać post kończący ten cyrk. Rozprawa pierwotnie była zaplanowana na Maj jednak tydzień przed została przesunięta. Jak się na procesie dowiedziałem "Sędzia wygadał się" ze przesunęli bo wchodziło nowe prawo zgodnie z którym "na wolnym powietrzu" co kol wiek znaczy ten termin wolne powietrze, nie trzeba już nosić masek. W związku z tym sprawa bez procedowania została oddalona (mniej pracy dla sądu). Może to i szkoda, że bez procedowania, bo chciałem udupić milicjanta za jego bezczelne kłamstwa na temat miejsca popełnionej zbrodni oraz wpisywanie złych paragrafów do wniosku o ukaranie (paragrafy z ustawy, która została wdrożona po dokonaniu maseczko zbrodni).