Pierwszy klient pojawił się już po około 3 dniach od wystawienia oferty. Dzwoni pan z wyraźnym akcentem i pyta czy może wziąć dziś busa, a był już późny wieczór. Mówię mu, że lepiej by było jutro w dzień bo ja muszę jeszcze przygotować auto. Oczywiście dogadujemy w międzyczasie szczegóły. Mi najpierw wydawało się że pan jest Ukraińcem, co budziło pewne obawy o wykorzystania pojazdu do przemytu nielegalnych imigrantów, jednak po chwili akcent wydał mi się południowy co mnie uspokoiło. Najemca przestawił się jako Węgier i powiedział, że ma w Polsce firmę dekarską a wynajmuje gdyż jego bus jest na wymianie silnika i że potrwa to minimum dwa tygodnie a może miesiąc. Jak na razie z logów GPS wszystko się zgadza bus operuje głównie nieopodal zakazanej strefy, jednak kursuje głównie pomiędzy hotelem a budową. W poniedziałek jeździł też do Warszawy odwiedzając centra blachy oraz markety budowlane. Wszystko wygląda więc na to, że jest w należytym porządku ;)
jeśli ktoś szuka dekarzy to dam numer, bo pan ma wolne terminy i robią po całej Polsce