Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem wyczynu Kamila Stocha. Zwycięstwo drugi rok z rzędu w prestiżowym Turnieju Czterech Skoczni. Do tego Kamil wygrał wszystkie 4 konkursy turnieju czym wyrównał osiągniecię Svena Hannawalda - to naprawdę coś niesamowitego.
Wśród setek reakcji zachwytu dostrzec możemy jednak też takie, które patrzą z obawą na kolejne miesiące. Nie ma co ukrywać, główną imprezą tego sezonu zimowego są igrzyska olimpijskie. Niektórzy kibice już martwią się czy forma u naszego mistrza nie przyszła zbyt wcześnie. Czy taki sam poziom skoków Kamil jest w stanie utrzymać, aż do konkursów w Pjongczang.
Zobaczmy więc jak wcześniej w zimowych igrzyskach olimpijskich radzili sobie triumfatorzy Turnieju Czterech Skoczni
Widzimy, że wygląda to całkiem nieźle.
Na 16 razy aż 9-krotnie (56%) triumfatorzy TCS zdobywali potem jakiś medal olimpijski.
Aż 6 razy (38%) był to złoty krążek.
Również 6 razy zwycięzcom niemiecko-austriackiego turnieju udało zdobyć się 2 medale w konkursach indywidualnych na igrzyskach.
Tylko 1 raz (6%) zwycięzca TCS zdobył potem 2 złote medale na igrzyskach. Był to Matti Nykänen w roku 1988 w Calgary.
Jeden niesamowity rekord Kamil Stoch już wyrównał. Nikt nie miałby nic przeciwko gdyby znów poszedł w ślady najlepszych w historii i przywiózł z Korei 2 złote krążki