Witam serdecznie wszystkich Steemian. Jestem tutaj dopiero od kilku dni, więc jak się pewnie domyślacie, to mój pierwszy wpis. Chciałbym dzisiaj opowiedzieć o mojej pracy.
Zaczynając od początku, mam aktualnie 21. lat rocznikowo. Zacząłem studiować zaocznie i pracuję.
Po nieudanej pierwszej pracy (spożywka), postanowiłem poszukać czegoś innego. Stwierdziłem, że praca fizyczna nie jest dla mnie i postanowiłem poszukać czegoś lepszego. Znalazłem ogłoszenie w internecie, konsultant ds. sprzedaży, najniższa krajowa + prowizje, praca od 8-16, wszystkie weekendy i święta wolne. Czemu by nie spróbować. Tak o to zaczęła się moja przygoda na słuchawce.
Pracuję u różowych (w sumie to raczej magenta). Dzwonię do ludzi, którzy logowali się w konkursach internetowych typu "WYGRAJ IPHONE X" czy różnorakie bony zakupowe. Organizatorzy tychże konkursów sprzedają kontakty nam, a my mamy do kogo dzwonić. Wszystko zgodnie z prawem, ponieważ zawsze dzwoniąc informuję skąd, dlaczego i w jakim celu dzwonię. Różnymi chwytami marketingowymi staram się sprzedać jak najwięcej. Mamy tak zwany skrypt - to znaczy około 1,5 minuty do nawet 3 minut treści, którą nam wręczono na szkoleniu, wraz z całym schematem. "To tylko dla Pana, Pan jako jeden z nielicznych, najlepszy internet wg niezależnego źródła speedtest, prezent itd." Schemat wygląda tak:
SKRYPT - ZAMKNIĘCIE - ROZBICIE (O + EFK) - ZAMKNIĘCIE - ROZBICIE - ZAMKNIĘCIE
Zamknięcie to skłonienie klienta do sprzedaży np. Wolałby Pan telefon w kolorze czarnym czy białym? Czy adres do wysyłki będzie taki sam jak Pan podał w ankiecie konkursowej?
Rozbicie to pozbycie się obiekcji klienta. Klient mówi, że ma już sprzęty - my się odnosimy: przecież żyjemy w XXI wieku, Pan by mnie zdziwił jakby Pan sprzętu nie miał... sprawa wygląda tak, że Pan będzie miał tu lepszy sprzęt, jest to flagowy model producenta, ferrari wśród tabletów - ten tablet posiada nawigację (element), którą będzie mógł Pan używać w samochodzie (funkcja), służy do tego aplikacja Yanosik, która będzie informowała Pana o korkach na drodze, ma też wbudowane CB Radio, więc Pan na bieżąco będzie informowany o patrolach policji, mandaty przecież poszły w górę, a dzięki tej nawigacji uniknie Pan mandatów (korzyść). I zamknięcie. Do skutku. Albo weźmie, albo rzuci słuchawką.
Opieramy się głównie na 6 regułach Roberta Cialdiniego:
reguła wzajemności - np. Pan to weźmie, dzięki temu będzie Pan miał w dniu dzisiejszym darmowego kuriera (i tak zawsze jest darmowy :D)
społeczny dowód słuszności - np. nasza sieć ma 15mln klientów w całej Polsce, albo przed chwilą rozmawiałem z Panem Zdzisiem z Pana miejscowości na ten temat i on to nawet dwa telefony wziął
reguła lubienia i sympatii - np. ojej, miło mi się z Panią rozmawia, z racji tego, że dzisiaj piątek ściągnę dla Pani opłatę aktywacyjną (nie powinniśmy w teorii tego robić, ale w praktyce nikt na to nie patrzy)
reguła autorytetu - np. Robert Lewandowski to reklamuje, albo pracuje tutaj już X lat, jestem specjalistą w tej dziedzinie
reguła niedostępności - np. zostały mi tylko dwa takie telefony albo to jest tylko w dniu dzisiejszym na Pana koncie
reguła zaangażowania i konsekwencji - tą akurat mało co się stosuje, chodzi o to, żeby naprawdę klienta próbować przekonać i być zaangażowanym w rozmowę oraz jak wyszliśmy z jedną ofertą, nie wychodźmy od razu z drugą, bo stracimy w oczach klienta.
Może coś o zarobkach. Za jedną spisaną umowę mam około 65 złotych brutto. Ona musi się najpierw dostarczyć do odbiorcy, żebym dostał prowizję. Może też odstąpić w ciągu 14 dni, czego nie lubimy, bo wtedy prowizja jest zabierana. Pensja składa się z podstawy, czyli najniższej krajowej i prowizji. Prowizje liczone są w złotówkach od dostarczonych umów. Jeśli dostaniemy plan 1000zł i zrobimy 1000zł, mamy 1000zł prowizji brutto do wypłaty. Są jeszcze mnożniki na zachętę, jeśli zrobimy 110% to wtedy 1100 x 1,1, jak 140% to 1400zł x 1,4 do pensji. Jeśli będziesz najlepszą osobą w grupie sprzedażowej i zrobisz co najmniej 190%, dostaniesz wtedy np. 1900 x 1,4 x 1,6, wtedy się już zaczynają dobre pieniążki. Dziennie średnio spisuję dwie/trzy takie umowy. Pewnego dnia w grudniu udało się spisać ich aż 14, ponieważ grudzień jest najlepszym miesiącem w sprzedaży, wszyscy kupujemy prezenty, a sprzęt komputerowy czy telefony są bardzo popularnym sposobem obdarowania bliskich. Nigdy nie udało mi się zarobić poniżej 3000 złotych netto. Uśredniona wypłata na przestrzeni mojego roku pracy to 3500-4500 zł. Najwięcej udało mi się zarobić 10500 zł, właśnie w grudniu. Tak, nie przesłyszeliście się. Dodatkowo był konkurs dla najlepszego sprzedawcy i udało mi się pojechać wraz z trzema innymi konsultantami z firmy do Dubaju na 5 dni. All inclusive. A to wszystko przed 21. urodzinami. Nawet nigdy za granicą nie byłem, a tutaj nagle Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Teraz zbliża się RODO. 25 maja dowiemy się, co się zmieni w branży. Już teraz są masowe zwolnienia, ponieważ podobno do 250 osób w firmie RODO nie obowiązuje, dlatego zostaną tylko najlepsi. Oczywiście, jeżeli będziecie chcieli, o wszystkim Was poinformuję.
Czy polecam pracę? Nie ukrywam, jest to praca bardzo niewdzięczna. Nie ma tutaj żadnych sentymentów, możesz stracić pracę z dnia na dzień (chyba, że jesteś koksem w sprzedaży). Klienci wyzywają, nie tak bardzo ale jak trafisz na klienta, który Cię zwyzywa od stóp do głów, a Ty mu nie możesz odpowiedzieć to się żyć odechciewa. Jest to praca bardzo męcząca psychicznie, ja wracając do domu po pracy zawsze muszę mieć godzinkę dla siebie, aby się odstresować, wyciszyć, wychillować, bo inaczej bym zgłupiał. Jest ciągłe parcie na wynik i stres z tym związany. Z drugiej strony, gdzie jako wtedy 20-letni gówniarz dostałbym pensję pięciocyfrową? Nie wiem, ale gdybym dostał taką pensję gdzieś indziej, na pewno bym za dotychczasową pracą nie tęsknił. Trzymają tu tylko zarobki - wszystkich.