Z tą „darmową kulturą” mam problem pojęciowy. Ona nie jest darmowa — jest finansowana z podatków i oparta na konkretnych podstawach prawnych. Skoro obywatel się na to składa, to ma prawo i realne oczekiwanie dostępu. Ludzie są do tego przyzwyczajeni, bo państwo i samorząd konsekwentnie ich tego nauczyły.
RE: Po spotkaniu w Aptece Designu